“Nie ujawnimy go, to jest absolutnie tajny plan. Ale na zachodnim kierunku główną siłę ma stanowić armia białoruska. Jeśli wybuchnie konflikt to Rosja nas wesprze militarnie ludźmi. Określone są konkretne armie, samoloty, śmigłowce” – oświadczył białoruski dyktator Aleksander Łukaszenka cytowany przez agencję BelTA.
“Nie stoimy tu sami przeciwko NATO. Razem z nami jest Federacja Rosyjska” – zapewnił białoruski prezydent.
Jednocześnie Łukaszenka zastrzegł, że wojskowa baza lotnicza Rosji jest na Białorusi niepotrzebna. “Nie potrzebujemy dziś bazy. Tym bardziej bazy sił lotniczych. Potrzebujemy konkretnego uzbrojenia. Mówiłem to Putinowi i wcześniej Miedwiediewowi” – podkreślił.
Białoruski prezydent podkreślił, że nie było żadnych rozmów o takiej bazie. “Obserwuję ostatnio lament naszej opozycji z powodu rozmieszczenia u nas rosyjskiej bazy. Niczego o tym nie wiem. Ja – człowiek, który podejmuje takie decyzje – niczego o tym nie wiem” – zapewnił Łukaszenka.
“Nam są potrzebne samoloty, a nie bazy. Mamy świetnych lotników, dobrą szkołę pilotów wojskowych. Po mam tworzyć bazę? Po co mam tu sprowadzać samoloty i lotników obcych państw? A nasi co będą robić?” – pyta dyktator.
Jednocześnie Łukaszenka jest oburzony na Rosjan, że nagłośnili w mediach planowane jakoby utworzenie rosyjskiej bazy na Białorusi. “Może się niepokoją, że odchodzimy na Zachód i chcieli podrzucić ten temat, żeby Zachód zaczął nas pytać albo powątpiewać, czy chcemy z nimi normalizacji stosunków?” – zastanawia się głośno Łukaszenka.
Przypomnijmy, że nad utworzeniem już w styczniu 2016 r. rosyjskiej bazy lotniczej w Bobrujsku pracują wspólnie resorty obrony i MSZ-ty obu krajów. Jak pisała “Niezawisimaja Gazieta”, “nie ma w tej sprawie żadnych istotnych różnic poglądów”. Z kolei prezydent Władimir Putin oficjalnie zlecił podpisanie przez Rosję ostatecznego porozumienia z Białorusią w tej sprawie.
Kresy24.pl



