Deputowany z Moskwy Władimir Garnaczuk dosłownie zmiótł z powierzchni ziemi rosyjskie okupacyjne władze Krymu, których przez pewien czas sam był zresztą doradcą.
Na swoim blogu w LiveJournal rosyjski polityk oświadczył, że Krym dosłownie ugrzązł w strasznej korupcji i nawet mieszkańcy Sewastopola przyznają już, że “w czasach Ukrainy życie było lepsze”.
“To koniec. Nasz entuzjazm się skończył i nie namówisz nas, żebyśmy tu zostali” – cytuje Garnaczuk swoich kolegów-polityków, którzy przyjechali rok temu z Moskwy “pomagać robić porządek na Krymie”. Następnie – wraz z nimi – opisuje w punktach jaka jest sytuacja na okupowanym półwyspie:
1. Powalająca korupcja.
2. Całkowita niechęć władz, żeby w najmniejszym choćby stopniu rozwijać jakiekolwiek instytucje społeczeństwa obywatelskiego.
3. Całkowita nieporadność miejscowych władz, z gubernatorem włącznie.
4. Degradacja infrastruktury i zupełny brak jakiegokolwiek rozwoju miasta Sewastopol.
5. Przekształcenie Sewastopola w miasto, którego mieszkańcy coraz ostrzej zaczynają mówić, że “w czasach Ukrainy żyć było lepiej” i że są całkowicie zniechęceni, żeby cokolwiek robić.
6. Coraz wyższe koszty życia i coraz niższe zarobki.
To właśnie dzieje się z Krymem, a ta część społeczeństwa, która myśli, zadaje coraz więcej pytań i nie otrzymuje na nie odpowiedzi. Jeśli nie uważać za odpowiedzi plucie w twarz i próbę przekształcenia ich w paszę dla rządzących – czytamy na blogu rosyjskiego deputowanego.
Kresy24.pl


