Marzę, żeby Rosja przywróciła granice chociażby z 1939 roku – wyjawił Igor Striełkow w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Der Spiegel”.
W takich granicach najlepszą formą rządów byłaby dla Rosji autokracja, bo „jest zgodna z rosyjską kulturą i warunkami gospodarczymi”.
On sam, jak zdradził, jest zwolennikiem monarchii prawosławnej. Idealnym liderem byłby car z przymiotami Stalina.
Wyeksportowany przez Moskwę na wschód Ukrainy dla kierowania antyukraińskim „powstaniem”, Igor Striełkow zanay również jako Girkin stwierdził, że „powstańcy” walczą o zjednoczenie Donbasu z Rosją, a „natchnieniem” stał się dla nich przyłączony do Rosji Krym.
Separatystami są według byłego samozwańczego „ministra obrony DNR” władze w Kijowie, bo odłączyły Ukrainę od Rosji.
„Dla mnie to rząd nazistów. Rosja powinna wprowadzić porządek na całej Ukrainie i postawić na czele państwa legalne władze. Tylko wtedy będzie można rozwiązać problemy Donbasu” – uważa Striełkow.
Igor Striełkow to produkt rosyjskich służb i ich towar eksportowy nie tylko na Ukrainę. Ekspediowały go wcześniej m.in. do Czeczenii i Bośni, gdzie walczył po stronie Serbów.
Były oficer KGB/FSB i, jak twierdzi ukraiński wywiad, również agent GRU, Girkin/Striełkow niemal z dnia na dzień stał się bohaterem rosyjskiej maszyny propagandowej. Jako czołowy gracz rosyjskiej prawicy zaznacza, że pojednanie z Zachodem nie jest już możliwe i ma nadzieję, że Putin to rozumie.
Kresy24.pl


