Założyciel i były wieloletni lider legendarnej grupy rockowej Pink Floyd Roger Waters udzielił wywiadu rosyjskiej gazecie “Izwiestija” przed koncertami w Moskwie i Sankt Petersburgu. Spytany, czy miał wahania przed przyjazdem na koncerty do Rosji, biorąc pod uwagę, że nie chce występować w Izraelu i krytykuje artystów, którzy odwiedzają Izrael, powiedział że “oczywiście nie”.
Rok temu zaś wywiadzie dla tuby propagandowej Kremla Russia Today Waters, oprócz tego, że krytykował Izrael i nazywał prezydenta USA Donalda Trumpa “głupkiem”, powiedział o prezydencie Rosji Władimirze Putinie, że jemu też być może chodzi o władzę, ale za to potrafi formułować zdania, i że przynajmniej czyta o politycznej sytuacji w krajach, w których się angażuje. Wracając do Trumpa, powiedział że jedyne co może okazać się dobre z jego prezydentury, to przynajmniej, podkreśla potrzebę dialogu z Rosją.
Ostatni wywiad dla “Izwiestii” Waters zakończył wezwaniem do światowego pokoju i empatii. – Jesteśmy braćmi i siostrami – podkreślił.
Oprac. MaH, unian.net, jpost.com
