Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła, że przypadająca 28 kwietnia 70. rocznica akcji „Wisła”, będzie na Lwowszczyźnie dniem żałoby.
Przeprowadzona przez władze komunistyczne PRL operacja wysiedlenia ludności ukraińskiej z południowo-wschodniej Polski na tzw. Ziemie Odzyskane, będzie w obwodzie lwowskim dniem żałoby – poinformował portal zik.ua.
“7 marca Lwowska Rada Obwodowa zagłosowała w sprawie upamiętnienia w 2017 roku 70. rocznicy tragicznych wydarzeń, związanych z początkiem wysiedlania Ukraińców z ziem etnicznych Łemkowszczyzny, Nadsania, Podlasia i Chełmszczyzny, a także podczas tak zwanej Operacji Wisła” – czytamy na stronie internetowej Rady.
Lwowscy deputowani zwrócili się również do obwodowych rad Ukrainy z propozycją zorganizowania serii imprez okolicznościowych upamiętniających tragiczne wydarzenia z 1947 roku w zachodniej części kraju.
Wcześniej deputowani przyjęli uchwałę “O obchodach pamiętnych dat i rocznic w 2017 roku”. Zdecydowali, że Ukraina będzie obchodzić 80-lecie rozpoczęcia “wielkiego terroru”.
7 marca Związek Ukraińców w Polsce zwrócił się z apelem o zbiórkę na sfinansowanie Społecznych Obchodów 70. rocznicy akcji „Wisła”. Został powołany komitet honorowy, w którego skład wchodzą Danuta Kuroń, Krystyna Zachwatowicz, ojciec Tomasz Dostatni OP, prof. Włodzimierz Mokry, Adam Bodnar, Andrzej Seweryn i Andrzej Stasiuk.
Akcja „Wisła”, była operacją pacyfikacyjną przeprowadzoną przez władze komunistyczne w latach 1947-1950 przeciwko Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów działającym na terytorium państwowym RP. Połączona była z czystką etniczną w postaci masowego wysiedlenia ludności cywilnej z terenów Polski południowo-wschodniej (obszary na wschód od Rzeszowa i Lublina), głównie na tzw. Ziemie Odzyskane, która objęła Ukraińców, Bojków, Dolinian i Łemków i mieszane rodziny polsko-ukraińskie. Do dziś budzi liczne kontrowersje i jest różnie interpretowana przez historyków.
Należy jednak postawić pytanie, czy współczesna Polska, która zaczęła konsekwentnie odcinać się od swej komunistycznej przeszłości, powinna być adresatem pretensji za jej przeprowadzenie. Na pewno warto w tym kontekście rozważyć demontaż pomnika gen. Świerczewskiego w Jabłonkach.
Kresy24.pl/fot EPA /UPG
