Z wypowiedzi prezydenta Rosji wynika dosłownie, że cały świat traktuje on jako “rosyjską zagranicę” i część “ruskiego świata”, niezależnie od narodowości i wyznania ludzi, którzy tam mieszkają.
Według Władimira Putina, aneksja Krymu przez Rosję była “ważnym czynnikiem konsolidacji rosyjskiej zagranicy i całego ruskiego świata”. “Rosyjska zagranica zawsze jednoczyła ludzi najróżniejszych narodowości i wyznań. Teraz Rosja będzie bronić interesów swoich rodaków na całym świecie, w tym w Syrii i Libii” – zapowiedział rosyjski prezydent.
Jednocześnie Putin pochwalił rosyjską Cerkiew prawosławną za to, że “okazała solidarność w okresie przyłączenia Krymu i Sewastopola do Rosji”, dzięki czemu udało się zjednoczyć całe społeczeństwo rosyjskie.
Widać wyraźnie, że kryterium przynależności do “ruskiego świata” jest dla Putina jedno: nieważne, że jesteście innej narodowości lub wyznania, nieważne też co o tym myślicie. Ważne, że ja uważam, że jesteście częścią ruskiego świata i powinniście zostać do niego włączeni.
Kresy24.pl
