Po aresztowaniu za korupcję 7 członków kierownictwa FIFA spekulacje o możliwości odebrania Rosji organizacji Mundialu 2018 przybierają na sile. Tymczasem pośredni dowód na to, że Władimir Putin przekupił w tej sprawie szefa FIFA Seppa Blattera znalazł się w najmniej nieoczekiwanym miejscu, a mianowicie… w kuchni na Kremlu.
W zasadzie nie tyle w samej kuchni, ile w tym co z niej wyciekło za pośrednictwem byłego osobistego kucharza rosyjskiego prezydenta, którego prywatne notatki ze spotkań Putina dostały się niedawno w ręce grupy hakerów z grupy Szołtaj-Bołtaj – Anonimowy Internacjonał i trafiły do Internetu.
Wśród wielu relacji z prywatnych rozmów Putina z zachodnimi politykami znalazł się tam również opis jego spotkania właśnie z Blatterem w dniu 5 maja 2011 roku na daczy rosyjskiego prezydenta w Nowo-Ogariewie. Dowiadujemy się, że rozmowa trwała bardzo długo i była prowadzona po niemiecku bez tłumacza.
Potem do Putina i Blattera dołączył rosyjski minister sportu Witalij Mutko, który potrzebował tłumaczenia na rosyjski (bo jak wiadomo z językami obcymi ma on wielki problem – zobacz WIDEO). Stąd właśnie obsługa dowiedziała się, że rozmowa ma na celu skłonienie Blattera do wybrania Rosji na organizatora Mundialu.
Najwyraźniej deal został zawarty, gdyż Putin wraz z Blatterem w doskonałych humorach udali się następnie na wspólny rajd po moskiewskich nocnych klubach, co osobisty kucharz prezydenta również skrzętnie odnotował.
Z kolei “Sunday Times” pisał potem, że aby dostać Mundial Rosjanie przekupili też delegatów FIFA oraz Michela Platiniego. Szef UEFA za lobbowanie rosyjskiej kandydatury miał otrzymać obraz Pabla Picassa zabrany z muzeum Ermitażu.
Sprawa wyszła na jaw, gdyż Brytyjczycy, których kandydatura jako gospodarzy Mundialu odpadła, byli wściekli i wynajęli prywatną firmę szpiegowską, a ta zebrała dowody na korupcję. Firma ustaliła m.in., że w zamian za przychylne głosy Rosjanie zaoferowali członkom FIFA dzieła sztuki z rosyjskich muzeów państwowych.
Drogie obrazy zostały im przekazane za pośrednictwem Wiaczesława Kołoskowa, byłego członka Komitetu Wykonawczego FIFA. Jeden z członków Komitetu Belg Michel D’Hooghe potwierdził, że też dostał taki prezent. Platini natomiast zaprzeczył.
Teraz – po aresztowaniu kierownictwa FIFA w Szwajcarii – Blatterowi zaczyna palić się grunt pod nogami, może nie zostać ponownie wybrany na szefa tej organizacji. Nic więc dziwnego, że w obronie swojego człowieka wystąpił sam Władimir Putin, który oskarżył Stany Zjednoczone, że ich policyjne służby usiłują narzucić całemu światu swoje prawa i zablokować kandydaturę Blattera.
Tym razem rosyjski prezydent – oprócz Amerykanów i ich śledczych z FBI – ma przeciwko sobie również kilka potężnych koncernów światowych, m.in. Visa, Coca-Cola i McDonald’s, które wyraziły oburzenie korupcją w FIFA, nie mówiąc już o mediach całego świata, które jednym głosem równają FIFA i Blattera z ziemią.
Z kolei minister sprawiedliwości Niemiec Heiko Maas w rozmowie z “Bildem” zapowiedział, że jeśli Mundial w 2018 r. w Rosji i w 2022 r. w Katarze został załatwiony za łapówki to jego zorganizowanie w tych krajach stanie pod znakiem zapytania.
“Nie wiem, czy został jeszcze chociaż jeden człowiek, który uważałby Blattera za godnego kandydata do wyjaśnienia tego, co się stało” – mówi Maas. Owszem, jeden jeszcze został – tym człowiekiem jest Władimir Putin. Blattera będzie bronił do końca bo Mundial w Rosji w 2018 roku może okazać się politycznym “być albo nie być” rosyjskiego prezydenta.
Kresy24.pl


