W Moskwie wybuchł polityczny skandal. „Bohaterem” stał się kot. W sprawie jego właścicielki, Julii Ałfierowej z Izby Społecznej Federacji Rosyjskiej, zbierze się komisja etyki. Kara będzie sroga?
A wszystko dlatego, że członkini „trzeciej izby” parlamentu, jak nazywana jest Izba Społeczna FR przy prezydencie Rosji, zamieściła na Twitterze zdjęcia swojego pupila objadającego się kawiorem.
„Dzisiaj jest dzień kota. Pozdrawiam Tessę. Zuch kocica. Co pani postawi na stół, to zjada. Z najlepszymi życzeniami dla waszych kotów” – napisała pod zdjęciem Julia Ałfierowa.
***
Spadek wartości rubla i galopujący wzrost cen sprawiły, że coraz więcej Rosjan żyje w nędzy, a wielu nie stać na zakup podstawowych produktów żywnościowych. Niektóre miasta, jak Psków (pisaliśmy o tym tu) organizują akcje rozdawania emerytom darmowego chleba. Rozważane jest wprowadzenie w całym kraju systemu talonów żywnościowych dla najuboższych.
W liczącej 126 osób Izbie Społecznej zasiadają przedstawiciele organizacji zawodowych i społecznych, zaakceptowani przez prezydenta Rosji. Jej zadaniem jest bycie łącznikiem między społeczeństwem a władzami Federacji Rosyjskiej. Łączą Władimira Putina z problemami zwykłych Rosjan, jak widać na przykładzie Julii Ałfierowej i jej kota, chyba nie najlepiej…
Czytaj również: Jest w „rosyjskim świecie” społeczna sprawiedliwość! Emerytom będą rozdawać bezpłatny chleb
Kresy24.pl
