
Ukraińskie rakiety FP-5 Flamingo trafiły 24 lipca w rosyjskie zakłady zbrojeniowe Avitek w Kirowie należące do koncernu Ałmaz-Antej. Mieszkańcy informują o wybuchach i pożarze – podaje kanał Astra. Są zabici i ranni.
Wiacka Fabryka Maszyn Avitek znajduje się 1100 km od granic Ukrainy. Wytwarza rakiety przeciwlotnicze do systemów Tor, części do silników rakiet Ch-101, Ch-59M2, Kalibr, Iskander oraz komponenty dla lotnictwa, w tym do Su-34 i Su-57, Tu-22M i Tu-160. Działa pełnym cyklu produkcyjnym – od własnych odlewni i kuźni po montaż końcowy. Zajmuje obszar 60 ha.
Wołodymyr Zełenski potwierdził atak na zakłady w Kirowie, podobnie jak ukraińska firma Fire Point produkująca rakiety FP-5 Flamingo. Zamieściła też nagranie odpalania swoich pocisków.
Rosyjski gubernator Aleksandr Sokołow potwierdził śmierć 6 pracowników zakładu, a rannych zostało 26 osób. Zabronił publikowania nagrań trafionego zakładu. Mimo to już są.
Dokładne skutki uderzenia w fabrykę nie są na razie znane – ukraiński wywiad zbiera informacje. Według Defense Express, wstępne dane wskazują, że uszkodzony został jeden z największych budynków zakładu.
Natomiast eksperci zwracają uwagę, że FP-5 uderzyły w cel położony w linii prostej o około 200 km bliżej, niż dotychczasowy rekord zasięgu tych pocisków, gdy trafiły one 20 lutego tego roku w rosyjskie zakłady rakietowe w Wotkińsku w Udmurcji.




1 komentarz
Kocur
24 lipca 2026 o 14:39Ja bardzo chętnie czytam takie wiadomości, od razu poprawia mi się humor😋…