Informację o tym, że prezes polskiego stowarzyszenia „Polonia” Irena Erdman została wybrana na prezesa „Rady Mniejszosci Narodowych w “Donieckiej Republice Ludowej” podała oficjalna strona “Rady Ministrów DNR”.
Jak stwierdził „szef zarządu polityki wewnętrznej administracji przewodniczącego DRL” Dmytro Trapeznikow, Rada Mniejszości została utworzona, „by polepszyć moralny klimat” i „zachować tolerancję”, bo „młode państwo DNR kiedyś zostanie uznane przez inne kraje” i trzeba „wspierać tych obywateli, którzy pozostali na Donbasie, niezależnie od ich politycznych poglądów czy narodowości”.
Informacja o powołaniu Erdman do „Rady Mniejszości Narodowych” separatystów wywołała piorunującą reakcję wśród Polaków mieszkających na Ukrainie – podaje „Słowo Polskie” na Ukrainie. Większość z nich była oburzona zachowaniem domniemanej Polki, która swoim zachowaniem popiera zabijanie cywilnej ludności przez prorosyjskich separatystów w Mariupolu oraz innych miastach w objętym wojną Donbasie.
Polskie media na Ukrainie przypominają, że na początku lutego Polacy, zrzeszeni w Federacji Organizacji Polskich, Związku Polaków Ukrainy oraz Partii Polaków, reprezentujący rodaków z 85% terytorium Ukrainy, wspólnie potępili działania prorosyjskich terrorystów i uznali Rosję za agresora a DNR i ŁNR za organizacje terrorystyczne.
Irena Erdman, pełniąca funkcję prezesa polskiego stowarzyszenia „Polonia” w Makiejewce, już wcześniej niejednokrotnie potwierdzała swoje poparcie dla działań rosyjskich terrorystów – przypomina „Słowo Polskie” na Ukrainie i dodaje, że córka Erdman, Maria, studiuje w Polsce, korzystając ze wsparcia finansowego polskiego rządu.
Z ostatniego wywiadu, przeprowadzonego przez Norossia.TV z Ireną Erdman trudno zrozumieć, czy jest Polką z pochodzenia. Wspomina o matce Rosjance, oraz o tym, że ojciec męża był Polakiem.
Kresy24.pl/Słowo Polskie
