– Jeśli spojrzeć na liczbę osób, które wyjeżdżają z Białorusi, to według oficjalnych statystyk, głównym kierunkiem emigracji jest Rosja, a nie Polska, – powiedział Andrzej Poczobut, komentując słowa przewodniczącego białoruskiej Rady Republiki Michaiła Miasnikowicza, który stwierdził, że Karta Polaka szkodzi interesom Białorusi.
– Okazuje się, że emigracja Białorusinów do Rosji w żaden sposób nie przeszkadza Miasnikowiczowi, ale o dziwo, “przeszkód” upatruje on w Karcie Polaka, mówi w rozmowie z radiem Racyja Andrzej Poczobut.
Jego zdaniem białoruski rząd jak zwykle stara się zepchnąć całą winę na innych.
– Sądzę, że jest to po prostu sztuczne wyjaśniania procesów zachodzących na Białorusi. Problem emigracji jest – nikt tego nie ukrywa. Wielu ludzi w warunkach panowania obecnej władzy nie widzi przyszłości we własnym kraju, więc wyjeżdżają za granicę. Ale powodem nie jest absolutnie Karta Polaka, tylko polityka prowadzona przez rząd, – mówi Poczobut.
Pytany, czy Karta Polaka jest dla polskiej mniejszość na Białorusi interesująca odpowiada;
– Oczywiście, przecież łączność z Polską to dla mniejszości narodowej – bardzo ważna rzecz. Myślę, że rząd również doskonale rozumie, dlaczego ci młodzi ludzie wolą emigrację, ale nie chce przyznać tego publicznie, bo byłoby to publiczne przyznanie się do bankructwa polityki władz białoruskich.
Przypomnijmy, podczas poniedziałkowego spotkania marszałka Stanisława Karczewskiego, Michaił Miasnikowicz powiedział, że temat Karty Polaka wymaga poważnego przestudiowania na poziomie eksperckim. Zaznaczył, że polityka prowadzona przez Polskę stymuluje emigrację młodzieży i wysoko wykwalifikowanych specjalistów z Białorusi do Polski, co szkodzi interesom Białorusi.
Kresy24.pl
