Prezentacja książki poświęconej Polakom w Kraju Krasnodarskim, którzy w latach 1937-38 stali się ofiarami “operacji polskiej” NKWD, odbyła się w poniedziałek w siedzibie Stowarzyszenia Memoriał w Moskwie.
Ambasador RP Włodzimierz Marciniak, który brał udział w prezentacji, przypomniał, że operacja ta w całym ZSRR pociągnęła za sobą ponad 111 tys. ofiar.
Przedstawiona w poniedziałek książka dotyczy wycinka Operacji Polskiej – wydarzeń w Kraju Krasnodarskim na południu Rosji. W tym regionie w latach 1937-38 aresztowano ok. 2 tys. osób, z których ok. 90 proc. zostało skazanych na rozstrzelanie. Autorzy książki zebrali dane biograficzne o części represjonowanych, uzupełniając je zdjęciami otrzymanymi z archiwów rodzinnych.
Na okładce książki znajduje się rysunek kościoła katolickiego, który stanowił w Krasnodarze centrum życia społeczności polskiej – mówił na prezentacji jeden z autorów książki, szef krasnodarskiego oddziału Memoriału Siergiej Kropaczew. Kościół został zamknięty w 1937 r. Dziś przebudowany gmach świątyni jest domem mieszkalnym.
Drugim autorem książki jest Aleksander Sielicki, prezes Polskiego Centrum Narodowo-Kulturalnego “Jedność”, skupiającego Polaków w Krasnodarze. “Już dawno planowaliśmy zrobić cały spis Polaków represjonowanych podczas polskiej operacji NKWD. Zawsze uważałem to za swój obowiązek. Tak się stało, że mój pradziadek zmarł w Leningradzie przed tą operacją, ale jego brat, Zygmunt Sielicki został zamordowany podczas tej “polskiej akcji” NKWD tylko dlatego, że miał polskie imię i polskie nazwisko. W rodzinie potem zawsze o tym pamiętano” – powiedział PAP Aleksander Sielicki. Ale też – jak dodał – w rodzinie nadawano później mężczyznom takie imiona, by “trochę ukryć polskie korzenie po tych strasznych latach wielkiego terroru”.
Autorzy książki zebrali dane biograficzne nie tylko Polaków represjonowanych na Kubaniu w ramach operacji polskiej, ale również tych, którzy padli ofiarą represji przed nią i po niej. Tom zawiera też biogramy Poaków represjonowanych w operacjach NKWD przeciwko innym grupom narodowościowym, a także biogramy osób różnych narodowości, które NKWD uznało za “polskich szpiegów”. Jak mówił na prezentacji Siergiej Kropaczew, w wyborze osób, które miały być aresztowane, NKWD kierowało się polskim brzmieniem nazwisk, regułą było też to, że aresztowano oboje małżonków.
Jak zauważył ambasador Marciniak, operacja polska NKWD doprowadziła do zniszczenia prawie całej społeczności polskiej w Związku Sowieckim. Ludzie zostali wymordowani, wysiedleni, a w wielu miejscach, w których Polacy zamieszkiwali licznie, faktycznie ślad po nich został zatarty.
“Praca ta jest dlatego ważna, że – po pierwsze, przypomina fakty, ale przywraca także pamięć tym ludziom” – podkreślił dyplomata. Jak ocenił, przywrócenie tej pamięci może sprawić, że “zaczniemy sobie w większym stopniu zdawać sprawę, jak liczna i jak ważna była społeczność polska w Rosji, nawet jeszcze po rewolucji (1917) i po wojnie 1920 roku, w pierwszych latach istnienia Związku Sowieckiego”.
Kresy24.pl/Dzieje.pl (PAP)
