Gimnastyk Oleg Werniajew zdobył wczoraj złoto na XXI Letnich Igrzyskach Olimpijskich.
Wyczyny polskiej reprezentacji w Rio de Janeiro jak na razie nie rzucają na kolana. Przypomnijmy: po 12 dniach zmagań zdobyliśmy “tylko” dwa najpożądańsze krążki, podczas gdy 20 lat temu w Atlancie (kiedyś to byli czasy!) sami tylko zapaśnicy trzy razy stawali na najwyższym stopniu podium. Jeszcze gorzej jednak wyglądają rezultaty medalowe Ukrainy – do wczoraj żadnego złota. Dla porównania na Olimpiadzie w Pekinie nasi sąsiedzi wygrywali 8 razy.
Złą passę przełamał 22-letni gimnastyk z Doniecka, Oleg Werniajew, wygrywając zawody w dyscyplinie gimnastycznej o nazwie “poręcze mężczyzn”. W krótkich żołnierskich słowach chodzi o to, aby zawodnik wykonał serię skomplikowanych ewolucji na dwóch równolegle zawieszonych drążkach, po czym z gracją zeskoczył na ziemię. Kto zrobi to najsprawniej, otrzymuję najwyższą liczbę punktów.
Cała patriotycznie usposobiona Ukraina cieszy się ze zwycięstwa… i zadaje sobie pytanie, czy ktoś w zespole ma jeszcze szanse, aby powalczyć o złoty medal. Czasu jest coraz mniej, bo w niedzielę koniec Igrzysk. Według komentatorów sportowych zza Buga pewne nadzieje dają tylko kolejne zmagania w gimnastyce artystycznej. Jednak gdyby nawet Ukraina wygrała pozostałe dwie konkurencje: wielobój indywidualny i zawody drużynowe pań, to i tak sukces z Pekinu, czy nawet Londynu (6 zwycięstw), jest już nie do powtórzenia.
Co się zatem stało? Czasami najprostsze wytłumaczenia są najbliższe prawdy. Wydaje się, że za słabe wyniki reprezentacji narodowej odpowiada wojna w Donbasie. Z jednej strony utrata części terytoriów i depopulacja spowodowana emigracją zmniejszają pulę ludzką, z której można wybrać najlepszych kandydatów na medalistów. Z drugiej strony duża część najsprawniejszych mężczyzn oraz kobiet – to ostatnie podkreślmy bez cienia ironii – jest zwyczajnie zaangażowanych w obronę kraju.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl
