Po sesji rady miasta w Chersoniu Aleksander Własow z prorosyjskiego „Bloku Opozycyjnego” dał upust politycznym emocjom na ulicy. Powalił na ziemię Wadima Krawczenkę z cywilnego korpusu pułku „Azow”, wbił mu palce w oko, a zębami chwycił ucho i kawałek odgryzł.
Wymiana poglądów skończyła się w miarę szczęśliwie. Patriota z „Azowa” popędził z kawałkiem odgryzionego ucha do szpitala, gdzie mu go doszyto. Jeszcze nie wiadomo, czy się przyjmie. Kiepsko też wyglada oko Krawczenki, ale wzroku nie tracił. Sprawą zajęła się policja.
Kresy24.pl
