
Fot: OP
Człowiek uznawany przez polskie władze II RP za przywódcę ruchu wywrotowego i terrorystycznego jest dziś przez państwo ukraińskie czczony jako bohater walki o niepodległość.
Prezydent Zełenski poinformował 11 sierpnia, że szczątki pułkownika Armii UNR, pierwszego przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i wcześniej szefa Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) Jewhena Konowalca, zostały ekshumowane na cmentarzu Crooswijk w Rotterdamie w Holandii.
„Prochy wybitnego Ukraińca powrócą do ojczyzny i zostaną ponownie pochowane na Narodowym Cmentarzu Wojennym” – przekazała Kancelaria Prezydenta Ukrainy.
Ukraińskie władze zapowiedziały ich przewiezienie do kraju oraz uroczysty pochówek w Kijowie. W przygotowania uroczystości ponownego pochówku, realizowanego na polecenie Wołodymyra Zełenskiego, zaangażowano m.in. kancelarię prezydenta, ukraińskie MSZ oraz Instytut Pamięci Narodowej.
Jewhen Konowalec jest dziś uważany na Ukrainie za symbol walki o niepodległość. Dla Polski jego nazwisko kojarzy się jednoznacznie z działalnością dywersyjną i terrorystyczną przeciwko II Rzeczypospolitej.
Konowalec urodził się w 1891 roku w Zaszkowie pod Lwowem. Po I wojnie światowej stał się jednym z najważniejszych organizatorów ukraińskiego ruchu niepodległościowego. W 1920 roku stanął na czele UWO – organizacji konspiracyjnej, która od początku odrzucała polskie prawa do Galicji Wschodniej.
Jak przypomina przystanekhistoria.pl, jej działalność szybko przybrała brutalny charakter. UWO organizowała akcje sabotażowe, napady na urzędy, poczty i transporty, podpalenia oraz zamachy. Celem były zarówno instytucje państwa polskiego, jak i osoby uznawane za współpracujące z polską administracją. W 1930 roku akcja sabotażowa objęła m.in. podpalenia gospodarstw, ataki na infrastrukturę, urzędy i wozy pocztowe. Według danych przytaczanych przez Instytut Pamięci Narodowej odnotowano wówczas 191 aktów sabotażu.
Konowalec odegrał również kluczową rolę w utworzeniu OUN. W 1929 roku w Wiedniu powstała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, a on został jej pierwszym przywódcą. Organizacja stawiała sobie za cel utworzenie niepodległego państwa ukraińskiego, a jednym z przeciwników była Polska. W kolejnych latach OUN prowadziła działalność terrorystyczną wymierzoną m.in. w polskich funkcjonariuszy i polityków.
Na jej koncie znalazły się zabójstwa, zamachy bombowe, podpalenia i napady. Z rąk członków OUN zginęli m.in. poseł Tadeusz Hołówka w 1931 roku oraz minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki w 1934 roku. Ofiarą nacjonalistycznego terroru padali także Ukraińcy sprzeciwiający się metodom OUN.
Konowalec nie dożył jednak najtragiczniejszego dla Polaków rozdziału historii ukraińskiego nacjonalizmu. 23 maja 1938 roku został zamordowany w Rotterdamie przez agenta NKWD Pawła Sudopłatowa, który przekazał mu bombę ukrytą w pakunku.
Pięć lat później na Wołyniu rozpoczęła się fala masowych mordów polskiej ludności. Zbrodni dokonywały struktury OUN-B i jej formacja zbrojna – Ukraińska Powstańcza Armia. Polska uważa je za ludobójczą czystkę etniczną wymierzoną w naszych rodaków, prowadzoną w latach 1943–1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Choć Konowalcowi trudno przypisać bezpośrednie sprawstwo zbrodni wołyńskiej, nie można pominąć faktu, że to on stworzył i przez lata kierował organizacyjnymi strukturami ukraińskiego nacjonalizmu, z których później wyrosły środowiska odpowiedzialne za masowe mordy Polaków.
