• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Białoruś

Moralna klęska UE

18 lut 2016

Dlaczego Unia Europejska po raz kolejny uznała, że zamiast pomóc białoruskiemu narodowi należy czym prędzej ratować ostatnią dyktaturę w Europie? Ta decyzja nie posiada moralnego uzasadnienia. Tym razem Bruksela pobiła swój własny rekord cynizmu.

W poniedziałek, 15 lutego Rada Europy zdjęła sankcje wizowe ze 170 ludzi pozostających „na czarnej liście”  Europy, oraz z 3 przedsiębiorstw kontrolowanych przez reżim Łukaszenki.

-Nie pierwszy to raz UE zdejmuje sankcje z Białorusi i nie po raz pierwszy wybacza „ostatniemu dyktatorowi Europy” całe zło, jakie reżim zgotował Białorusinom. Jednak tym razem Bruksela pobiła swój własny rekord cynizmu – pisze były kandydat na prezydenta i więzień polityczny Andriej Sannikow, który po wyjściu z niewoli zmuszony był do wyjazdu z Białorusi.

Kiedy sankcje wprowadzane zostały po krwawym stłumieniu pokojowej demonstracji w dniu „wyborów” prezydenckich 19 grudnia 2010 roku, mówiono wówczas o trzech warunkach ich ewentualnego zniesienia: „natychmiastowego uwolnienia i rehabilitacji wszystkich więźniów politycznych i znaczną poprawę sytuacji w zakresie praw człowieka, rządów prawa i zasad demokratycznych”. Tylko jeden warunek został spełniony i to częściowo  – uwolnienie więźniów politycznych, chociaż za kratkami znaleźli się działacze na rzecz praw człowieka Michaił Żemczużnyj i Andriej Bondarenko.

Białoruscy obrońcy praw człowieka przy każdej okazji  wizyt zagranicznych apelowali i przekonywali, że ​​sytuacja z przestrzeganiem praw człowieka na Białorusi nie uległa zmianie. W przeddzień ogłoszenia decyzji UE, specjalny sprawozdawca ONZ ds. Białorusi Miklos Haraszti powiedział, że prawa człowieka i klimat polityczny na Białorusi nie uległy zmianie i niezmiennie pozostaje „mroczny”.

Reżim nawet nie próbował zrehabilitować więźniów politycznych – pisze polityk. – Na niektórych z nas nadal ciąży status oskarżonych w związku z wyrokami i karami pozbawienia wolności. Nadal pozbawieni jesteśmy praw obywatelskich i politycznych, włączając prawo do kandydowania w wyborach, które powinny być „wolne i sprawiedliwe”, jak domagała się ​​Unia Europejska, zupełnie zapominając teraz o naszej sytuacji – pisze Sannikow w THE INTERPRETER.

Sankcje wobec reżimu na Białorusi, były prawdopodobnie najbardziej miękkim narzędziem oddziaływania, ale były one bardzo ważne dla nas. Białoruś funkcjonuje w sytuacji kompletnego bezprawia, gdzie przestępcom wszelkiej maści wybacza się wszystko – w zamian za lojalność wobec reżimu.

W takich okolicznościach, nie ma oczywiście kary za przestępstwa przeciwko politykom opozycji, działaczom społeczeństwa obywatelskiego, niezależnym dziennikarzom, zwykłym obywatelom, etc.

Na sprawiedliwość, moralność mogliśmy liczyć wyłącznie od demokratycznego świata, w tym przypadku od Unii Europejskiej, która może nazwać rzeczy po imieniu, bez obawy o konsekwencje. Po stłumieniu „płoszczy” Unia Europejska użyła swoich prerogatyw i ujawniła nazwiska przestępców. Był to akt solidarności z narodem Białorusi, który poddawany jest  represjom i akt w obronie wartości europejskich.

Jak można było oczekiwać, żadna zbrodnia reżimu przeciwko opozycji nie została zbadana przez ponad pięć lat po nałożeniu sankcji, żaden sprawca nie poniósł zasłużonej kary nawet za porwania polityków i morderstwa.

Niemniej jednak Bruksela, zbyt zmęczona swoimi żądaniami rehabilitacji więźniów politycznych, zamiast tego postanowiła rehabilitować przestępców. Europejska „czarna lista” obejmowała sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy MSW i KGB, naczelników więzień i kolonii karnych oraz inne osoby odpowiedzialne za katusze więźniów politycznych na Białorusi. Teraz zostali oni uznani za niewinnych.

Jako były więzień sumienia mogę zaświadczyć, że „czarna lista” była narzędziem odstraszania, które uniemożliwiało bezprawie nie tylko wobec więźniów politycznych, ale wszystkich osadzonych w białoruskich więzieniach i koloniach. Dziś kaci mają odpuszczone, dostali licencję na okrucieństwo.

Szczerze mówiąc, decyzja UE była nie tylko do przewidzenia, ona była doskonale przygotowana przez oficjalnych przedstawicieli UE. Pamiętam, jeszcze nie zakończyły się aresztowania po brutalnym rozpędzeniu pokojowej manifestacji w grudniu 2010 roku, a już szefowa  delegatury UE w Mińsku szukała wyjścia, żeby ratować Łukaszenkę i jego zbirów od sankcji i omawiała rozwiązania z tymi że bandytami.

UE zainwestowała ogromne siły w uzasadnienie konieczności włożenia pieniędzy w absolutnie nierealistyczne projekty, mające na celu pomóc Łukaszence przeżyć; między innymi osławiony „Dialog o modernizacji”, który na Białorusi natychmiast ochrzczono „Dialogiem o modernizacji GUŁAG-u”.

Później, delegacja UE w Mińsku i urzędnicy z Brukseli starannie dobierali białoruskich rozmówców dla zachodnich gości, dając pierwszeństwo tym, którzy z różnych powodów grali na rękę reżimu.

Nawet niedawno utworzony Europejski Fundusz na rzecz Demokracji preferuje tych, którzy są lojalni wobec reżimu lub współpracują z nim, a nie tych, którzy chcieliby zmienić nieznośną sytuację na Białorusi.

Na kilka miesięcy przed podjęciem decyzji w sprawie sankcji, do Mińska przyjeżdżali wysocy rangą goście z Europy a europejscy przywódcy już nie składali oświadczeń o  najcięższym, regularnym i systematycznym łamaniu praw człowieka, ale o pozytywnej roli Mińska w rozwiązywaniu kryzysu na Ukrainie.

A przecież wielu analityków wyrażało absolutnie uzasadnione obawy, że Miński proces – to pułapka zorganizowana przez Kreml w celu wciągnięcia Ukrainy i europejskich liderów w stopniowe uznanie prorosyjskich separatystów we wschodniej Ukrainie. Tylko w Mińsku mogli być przyjęci separatyści, tylko w Mińsku Kreml mógł zapewnić sobie pełną kontrolę nad procesem negocjacji.

A Łukaszenka nie powstrzymał się, nawet nie osłabił represji wobec całego społeczeństwa i wobec opozycji. On po prostu sprawił, że stali się oni mniej widoczni dla świata zewnętrznego, który i bez tego wolał ignorować bezprawie na Białorusi. To właśnie z powodu tej ślepoty europejscy ministrowie spraw zagranicznych dostrzegli rzekomą poprawę  na Białorusi i nie widzą trwających represji. W ten sposób czują się bardziej komfortowo?

To właśnie z powodu tej ślepoty znika nawet logika. Minister Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przykład, wyraził zdecydowane poparcie dla zniesienia sankcji i nawet ogłosił, że w najbliższym czasie uda się na Białoruś, gdzie prawdopodobnie odbędzie się pierwsza od lat wizyta na tak wyskim szczeblu.

Ten sam minister, który ostro krytykował politykę wschodnią poprzedniego rządu – którego największym błędem była nadzieja na to, że Łukaszenka jest w stanie przeprowadzić reformy i poprawić stan praw człowieka na Białorusi. Wszystkie te nadzieje przerwało krwawe rozpędzenie demonstracji 19 grudnia 2010 roku ku zaskoczeniu tych, którzy zawsze wiedzieli wszystko lepiej niż ktokolwiek inny.

Nie ma co do tego wątpliwości, że obecna słabość UE skończy się tak samo. Co więcej, nadzieja na to, że ​​Łukaszenkę można wykorzystać w celu powstrzymania agresji Putina wygeneruje jeszcze bardziej podłą i zuchwałą agresję Kremla w regionie, tym razem z pomocą bratniego białoruskiego dyktatora. To będzie tak samo nieoczekiwane, i tak samo jak dziś, nikt w Brukseli nie poniesie za to odpowiedzialności.

W przeddzień decyzji w sprawie sankcji,  Łukaszenka natychmiast zademonstrował brak intencji jakichkolwiek zmian. Niedawno w sądzie brutalnie pobili niezależnego dziennikarza Pawła Dobrowolskiego i dwóch młodych ludzi protestujących przeciwko brutalności milicji.

Bucior OMON-owca na twarzy młodego dziennikarza – to wystarczająco silny dowód prawdziwej natury i intencji reżimu.

Procesy działaczy i liderów politycznych, protestujących przeciwko temu łajdactwu – są kontynuowane. Dzisiaj wyroki wydają na nich sędziowie, którzy zostali wykreśleni z „czarnej listy” i mogą teraz bezkarnie kontynuować te nieprawości z błogosławieństwem Unii Europejskiej.

Dwa dni temu pojawiła się informacja, że na Białorusi wykonana zostanie druga w tym roku kara śmierci.

Dzień po zniesieniu sankcji ogłoszono, że Rosja i Białoruś przyjmą wspólną doktrynę wojenną, która będzie skierowana przeciwko NATO i protestom wewnętrznych.

Łukaszenka nie ukrywał swojej radości z powodu decyzji UE o zniesieniu sankcji. Pochwalił Brukselę i od razu oświadczył, że na Białorusi nie będzie reform.

Unia Europejska jest największym sojuszem państw, które rozwijają się w oparciu o wspólne wartości. Mają prawo do podejmowania jakichkolwiek decyzji, aby chronić siebie i tych wartości. Ale gdy decyzja jest sprzeczna z tymi wartościami, grozi to samej Unii Europejskiej.

Pozostaje pytanie: Dlaczego teraz? Dlaczego w sytuacji, gdy reżim na Białorusi jest słaby, gdy tyrania wywołuje rosnące niezadowolenie ludzi? Kiedy jest oczywiste, że sytuacja wymyka się spod kontroli dyktatury? Kiedy UE ma wszelkie narzędzia, aby przybliżyć pokojowe zmiany na Białorusi? Dlaczego UE ratuje ostatnią dyktaturą w Europie, zamist pomóc ludziom w Białorusi?

Ta decyzja nie posiada moralnego uzasadnienia.

Andriej Sannikow

Kresy24.pl za interpretermag.com/harter97.org

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

„To jest wojna”: Łukaszenka zakazał importu i tranzytu niemieckich towarów„To jest wojna”: Łukaszenka zakazał importu i tranzytu niemieckich towarów Default ThumbnailEkspert: Bruksela, Waszyngton i Moskwa są zgodne co do statusu Łukaszenki, a zatem… K24Reżim Łukaszenki nie dostane od UE ani jednego Euro
  • Tagi
  • armia białoruska
  • dyktator
  • Łukaszenka
  • reżim
  • reżim Łukaszenki
  • sankcje
Sekcja komentarzy tymczasowo niedostępna

W związku z przygotowaniami do uruchomienia platformy wsparcia portalu Kresy24.pl oraz walką z zalewem toksycznych treści, możliwość komentowania została czasowo zawieszona. Już wkrótce przywrócimy sekcję komentarzy w nowej, kulturalnej formule – jako przestrzeń dostępną wyłącznie dla naszych stałych Czytelników i Patronów wspierających utrzymanie redakcji.

Najnowsze wiadomości
Łukaszenka wysyła buldożery na polską historię. Tysiące zabytków zniknie!

Łukaszenka wysyła buldożery na polską historię. Tysiące zabytków zniknie!

Łukaszenka wściekły. Uciekinierki z Białorusi zdobywają medale dla Polski!!

Łukaszenka wściekły. Uciekinierki z Białorusi zdobywają medale dla Polski!!

Skarb? Jest. Ale co tam skarb. Tam się kryje tajemnica szczęścia!

Skarb? Jest. Ale co tam skarb. Tam się kryje tajemnica szczęścia!

Totalny odwrót z całego obwodu! "Gest dobrej woli"

Totalny odwrót z całego obwodu! "Gest dobrej woli"

Cios w Roskosmos! Skasowali "rosyjski Starlink" (WIDEO)

Cios w Roskosmos! Skasowali "rosyjski Starlink" (WIDEO)

15 sierpnia 1920: zwycięstwo, które ocaliło Polskę i Europę (WIDEO)

15 sierpnia 1920: zwycięstwo, które ocaliło Polskę i Europę (WIDEO)

Dugin: Nie będzie Moskwy, ani Petersburga! Koniec

Dugin: Nie będzie Moskwy, ani Petersburga! Koniec

Ludzkie hieny plądrują groby ofiar Wołynia! Lider PiS alarmuje

Ludzkie hieny plądrują groby ofiar Wołynia! Lider PiS alarmuje

Krym wasz? To pewnie i te fury pod drodze? (WIDEO)

Krym wasz? To pewnie i te fury pod drodze? (WIDEO)

Stało się! Moskwa stanęła (WIDEO)

Stało się! Moskwa stanęła (WIDEO)

Władze szykują ewakuację z kraju najcenniejszych zabytków

Władze szykują ewakuację z kraju najcenniejszych zabytków

Kość niezgody w różowej zupie. Czyj jest chłodnik?

Kość niezgody w różowej zupie. Czyj jest chłodnik?

Sabalenka nie wytrzymała. Dumę Białorusinów zapytano o Łukaszenkę

Sabalenka nie wytrzymała. Dumę Białorusinów zapytano o Łukaszenkę

Od 1 września zmiany w programie szkolnym – pod kątem wojny

Od 1 września zmiany w programie szkolnym – pod kątem wojny

„Wściekły patriota” podał scenariusz upadku Rosji

„Wściekły patriota” podał scenariusz upadku Rosji

Szczątki przywódcy OUN z honorami witane w Kijowie

Szczątki przywódcy OUN z honorami witane w Kijowie

Niemcy już to robią Ukraińcom

Niemcy już to robią Ukraińcom

Kolejny Kennedy na celowniku Moskwy. Syn ministra USA walczył za Ukrainę

Kolejny Kennedy na celowniku Moskwy. Syn ministra USA walczył za Ukrainę

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. O nas i Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja