Jak informuje portal Radio Free Europe, niemiecka kanclerz Angela Merkel spotka się z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem 2 maja w Soczi… Szkoda, że nie w Ługańsku!
To pierwsza wizyta szefowej rządu RFN w Imperium Zła od dwóch lat. Omawiane mają być kwestia ukraińska i syryjska. Eksperci postrzegają to spotkanie, jako próbę wyjścia z impasu, w jakim znalazły się Rosja i Europa.
Dlaczego nie podoba nam się miejsce spotkania i w ogóle samo spotkanie?
Soczi to miejsce, gdzie zorganizowano jedną z najbardziej “lewych” olimpiad zimowych w historii sportu. To po pierwsze. Po drugie przed samą olimpiadą przesunięto – ot tak, o kilka kilometrów granicę w głąb Gruzji.
A zatem miasto-symbol. Pychy, przestępstwa, oszustwa. Tego, w czym Rosja się specjalizuje.
Z kolei 3 maja do Soczi przylatuje prezydent Erdogan. Być może będzie okazja, aby oprócz omówienia walki z terroryzmem – co zostało zapowiedziane – wymienić doświadczenia w pacyfikowaniu opozycji.
Kresy24.pl

