
Collage / TSN
Od początku roku armia ukraińska wyzwoliła już 800 km kw. swojego terytorium. W tym samym czasie armia rosyjska zdobyła zaledwie 90-100 km kw., okupując to przerażającymi stratami – poinformował Wołodymyr Zełenski w rozmowie z Wall Street Journal.
Tegoroczne zdobycze terytorialne armii rosyjskiej na Ukrainie są wielokrotnie niższe, niż w latach ubiegłych. Wtedy było to nawet po 3-4 tys. km kw. rocznie. To oznacza, że obecnie wojska Putina “praktycznie stoją w miejscu” – ocenił ukraiński prezydent.
Przypomniał też, że za te niewielkie zdobycze armia rosyjska zapłaciła niewspółmiernie wysoką cenę – straciła od początku roku 260-270 tys. ludzi. Innymi słowy: każdy zdobyty kilometr kosztował ją życie i zdrowie 2600-2700 żołnierzy.
Może Moskwa nie uważa tych ludzkich strat za swoją klęskę, ale nie zmienia to faktu, że obecna sytuacja jest dla niej fatalna – uważa Zełenski. “Sytuacja na polu boju jest dla Putina niekorzystna. Nie zwycięża. Choć pewnie uważa, że także nie przegrywa. Bo on tych ludzkich strat nie uważa za własną porażkę” – podkreślił ukraiński przywódca.



