Spektakl fanatyzmu na stadionie w Groznym – tysiące ludzi w czarnych mundurach złożyło przysięgę, że “wypełnią każdy rozkaz Władimira Putina w dowolnej części świata”. Kilka dni temu podobny wiec odbył się w Ałtajsku. Funkcjonariusze rosyjskiej policji na Kaukazie mają wybór: przysięgasz wierność Putinowi, albo zostajesz zwolniony.
20-tysięczny spęd na stadionie “Dynamo” w Groznym zorganizował osobiście czeczeński satrapa Putina Ramzan Kadyrow. Wcześniej tysiące funkcjonariuszy czeczeńskiej policji zmuszono aby przysięgę na wierność Putinowi, Kadyrowowi i szefowi MSW Kołokolcewowi złożyli także na piśmie.
Około 500 funkcjonariuszy, którzy tego odmówili – zwolniono. Na ich miejsce zawerbowano jednak natychmiast kilkuset nowych ochotników spośród bezrobotnej czeczeńskiej młodzieży. Każdy z nich musiał sobie kupić specjalny czarny mundur, obowiązujący w służbach Kadyrowa, a następnie przybyć do Groznego na wspomnianą przysięgę.
Rosyjska opozycja alarmuje, że zmuszanie policjantów do przysięgi na wierność Putinowi i Kadyrowowi brutalnie łamie prawo Federacji Rosyjskiej regulujące pracę policji. Zgodnie z nim, funkcjonariusze podlegają jedynie swoim przełożonym w ramach MSW i tylko ich polecenia mogą wykonywać. Nie mają też prawa bez specjalnej zgody kierownictwa działać w innych rejonach Rosji, nie mówiąc już o “innych częściach świata”.
Według lidera opozycji rosyjskiej Borisa Niemcowa, Putin igra z ogniem, tworząc z pominięciem prawa podległe sobie bojówki czeczeńskie. Zdaniem polityka, dotychczas rosyjski prezydent kupował sobie wierność Kadyrowa wpompowując co roku w Czeczenię 60 miliardów rubli.
“Teraz jednak kraj zaczyna pogrążać się w kryzysie, pieniędzy zaczyna brakować. Cichy kontrakt Putina z Kadyrowem – pieniądze za lojalność – wkrótce się zakończy. “Kiedy pieniądze od Putina przestaną płynąć, 20 tysięcy uzbrojonych kadyrowców przyjedzie po swoje wypłaty do Moskwy” – ostrzega Niemcow.
Kresy24.pl / censor.net

