Według czarnogórskich śledczych Ramzan Kadyrow, rządzący autonomiczną republiką czeczeńska w ramach Rosji, też był zaangażowany w próbę prorosyjskiego przewrotu w Czarnogórze w zeszłym roku.
W Czarnogórze trwa proces oskarżonych o spisek przeciwko władzom. Nie udało się postawić przed sądem wszystkich podejrzanych (np. Rosjanie, którzy według czarnogórskiej prokuratury mieli odgrywać główne role, zdołali uciec do kraju), więc na ławie oskarżonych zasiedli Milan Kneżević i Andrija Mandić z prorosyjskiej partii Demokratyczny Front i kilku obywateli Serbii, którzy według materiałów śledztwa zostali zwerbowani przez rosyjskich agentów. O samym nieudanym puczu można przeczytać tutaj.
Z materiałów przedstawionych przez prokuraturę podczas procesu wynika m.in., że służby podległe Kadyrowowi miały wspomóc próbę puczu poprzez agitowanie wśród zamieszkujących Czarnogórę muzułmanów na rzecz Demokratycznego Frontu. Ma o tym świadczyć ujawniony list przywódców wspomnianej opozycyjnej partii do ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa. Kneżević powiedział rosyjskiej gazecie “Izwiestia”, że ich celem było jedynie ustanowienie lepszych relacji z Czeczenią.
O zaangażowaniu Kadyrowa mówił też świadek koronny, Serb Aleksandar Sindjelić. Z Czeczenii miały płynąć spore sumy pieniędzy dla muftiego Czarnogóry, w zamian miał on nawoływać miejscowych muzułmanów do poparcia sił przeciwnych wstąpieniu Czarnogóry do NATO.
Wiadomo, że Kneżević i Mandić w styczniu odwiedzili Grozny. Według oficjalnych komunikatów, po to, by “szukać inwestorów” dla Czarnogóry.
Rosja zaprzecza, że ma coś wspólnego z nieudanym puczem w Czarnogórze. Ale w zeszłym miesiącu, jeden z Czarnogórców podejrzanych przez czarnogórską prokuraturę dostał azyl polityczny w Rosji.
Oprac. MaH, telegraph.co.uk, rbc.ru, balkaninsight.com
fot. kremlin.ru, CC BY 4.0
