Obserwatorzy misji OBWE donoszą w raporcie o “eksplozjach nieznanego pochodzenia” na okupowanych terytoriach Donbasu i 794 przypadkach naruszenia rozejmu w ciągu zaledwie dwóch dni. Według nich (stan na 23 lutego) “jedynie w obwodzie ługańskim sytuacja jest względnie spokojna”.
Tymczasem, jak podaje biuro prasowe sztabu ukraińskiej operacji antyterrorystycznej, rosyjscy separatyści zwiększyli “znacząco” liczbę ostrzałów, a w ciągu ostatniej doby odnotowano… 84 naruszenia rozejmu ze strony separatystów. Pozostałe 710 to “niesubordynacja” ukraińskiej armii?
Dane z raportu OBWE o prawie 800 ostrzałach cytują ukraińskie media, zestawiając je z diametralnie różnymi informacjami sztabu ATO, według których najbardziej niebezpiecznie było w ciągu ostatniej doby na kierunku donieckim, gdzie „terroryści 69 razy ostrzeliwali ukraińskie pozycje z moździerzy, granatników, wielkokalibrowych karabinów maszynowych i broni strzeleckiej”. Umocnienia w pobliżu Аwdiejewki, Pieskow, Opytnego, Zajcewa, Majorska, Perwomajska i kopalni Butowka ostrzelano z moździerzy kalibru 120 i 82 mm. Opytne zaatakowano z armat przeciwlotniczych, a Krasnohoriwkę z bojowych wozów piechoty. Na kierunku mariupolskim zaś strzelano z moździerzy w okolicach Tałakiwki, Czermmałyka i Wodianego. Po północy aktywność ostrzałów znacząco, według danych ATO, zmalała. Odnotowano pojedyncze ostrzały w pobliżu Opytnego z granatników i broni strzeleckiej.
W ub. tygodniu szef niemieckiej dyplomacji Frank_Walter Steinmeier (Niemcy sprawują obecnie przewodnictwo w OBWE) poinformował, że misja OBWE na wschodzie Ukrainy zostanie przedłużona do marca 2018 roku. Licząca 700 obserwatorów misja ma nadzorować zawieszenie borni między ukraińskimi siłami rządowymi a rosyjskimi separatystami. Obecny mandat misji wygasa z końcem marca 2017. Na jej działalność przeznaczono 100 mln euro. Będą dzięki temu „dobrze” liczyć?
Kresy24.pl


