Michaił Chodorkowski opowiedział się za zapewnieniem obecnie rządzącym Rosją nietykalności, jeśli dojdzie do zmiany władzy na Kremlu.
Takie osoby, jak prezydent czy premier, powinny być zwolnione z odpowiedzialności za swoje działania w życiu politycznym, o ile nie dopuściły się przestępstw, te zaś z kolei powinien ustalić wymiar sprawiedliwości – powiedział Chodorkowski, pytany o los Putina, jeśli to on dojdzie do władzy w Rosji.
Zdaniem Chodorkowskiego, surowe działania wobec reżimu i lustracja, których domaga się znaczna część rosyjskiej opozycji, to “droga donikąd”.
Przypomnijmy, że po ułskawwieniu go przez Putina w 2013 roku Michaił Chodorkowski oświadczył, że przeżył dziesięcioletni okres w kolonii karnej dzięki… prezydentowi, który jakoby zakazał zabicia go. Pomysł zwrócenia się do Putina o ułaskawienie zasugerował Chodorkowskiemu były minister spraw zagranicznych Niemiec Hans-Dietrich Genscher za pośrednictwem adwokata. Były oligarcha został zwolniony z więzienia w grudniu 2013 i przetransportowany do Berlina. W 2015 roku oświadczył, że nie wyklucza możliwości wzięcia udziału w wyborach do Dumy Państwowej, a wcześniej informował, że jest gotów zostać nowym prezydentem Rosji.
Gensher, który miał się przyczynić do ułaskawienia Chodorkowskiego, opowiedział się w ub. roku na łamach „Sueddeutsche Zeitung” za zniesieniem sankcji wobec Rosji. Zachód powinien, według niego, „wyjść naprzeciw” osłabionej gospodarczo i politycznie Moskwie i podać jej rękę.
Kresy24.pl

