Na 20 mln mieszkańców stolicy już nawet 3 mln stanowią muzułmanie. Corocznie w święto Kurban Bajram ulice Moskwy zapełniają się modlącymi się muzułmanami, a podwórza spływają krwią ofiarowanych zwierząt.
Choć do ulubionych straszaków rosyjskiej propagandy na użytek Europy należą ostatnio muzułmanie, odsetek wyznawców islamu w samej Rosji jest znacznie wyższy niż we Francji. Nad Sekwaną wiarę w Allaha deklaruje 7 proc. populacji, szacunki nad Wołgą mówią o 8 do 12 proc. mahometan. W Rosji nie ma jednak jednego islamu. Inaczej wygląda ta religia w coraz silniej derusyfikujących się republikach Kaukazu Północnego, inaczej wśród Tatarów Powołża, a jeszcze inaczej wśród pracujących w Moskwie gastarbeiterów – pisze na łamach “Gazety Prawnej” Michał Potocki (WIĘCEJ). Czytaj również: „Możliwe, że to wy jesteście obcy”. Rosja może stać się krajem islamskiej większości. Tego Putin życzy „swoim” muzułmanom?
Kresy24.pl

