Układ stowarzyszeniowy nie jest krokiem do członkostwa Ukrainy we Wspólnocie. Taką deklaracje mają przyjąć w czwartek przywódcy Unii. To wynik szantażu Holendrów – donosi „Rzeczpospolita”. Holendrzy obawiają się kraju, który jest skonfliktowany z Rosją.
Gazeta powołuje się na wywiad, jakiego dziennikowi „Financial Times” udzielił premier Holandii Mark Ruttle. Zapowiedział, że jeżeli obawy Hagi co do integracji Ukrainy ze Wspólnota nie zostaną uwzględnione, natychmiast wystąpi do holenderskiego parlamentu o odrzucenie umowy z Ukraińcami.
Jeżeli Holandia zawetuje układ stowarzyszeniowy, trafi on do kosza i trzeba będzie nie tylko negocjować nowy dokument, ale też przeprowadzić jego ratyfikacje we wszystkich krajach Unii Europejskiej – podkreśla „Rzeczpospolita”. Sprawi to, że cały proces wydłuży się o kolejne lata.
Jak zwraca uwagę dziennik, duży na wpływ nastroje w Holandii miało m.in. zestrzelenie w Donbasie w lipcu 2014 r. przez rosyjskich separatystów malezyjskiego samolotu MH17 ze 196 Holendrami na pokładzie. „To spowodowało, że dla wielu Holendrów perspektywa konfliktu z odległą Rosją nagle stała się całkiem realna” – podkreślono.
Reakcja rządu w Holandii ma być między innymi odpowiedzią na coraz bardziej radykalne nastroje w holenderskim społeczeństwie i rosnące wpływy populistów, takich jak na przykład Geert Wilders, którego ostatnio holenderski sąd skazał za podżeganie do dyskryminacji i nienawiści.
Kresy24.pl/Rzeczpospolita/Financial Times


