• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl – Wschodnia Gazeta Codzienna
  • 30 maj 2026
  • Gazety i Czasopisma Kresowe
    • Archiwum Dziennika Kijowskiego
    • Archiwum Gazety Polskiej Bukowiny
    • Archiwum Głosu Polonii
    • Archiwum Głosu znad Niemna
    • Archiwum Kuriera Galicyjskiego
    • Archiwum Kwartalnika Echa Polesia
    • Archiwum Kwartalnika Krynica
    • Archiwum Magazynu Polskiego
    • Archiwum Monitora Wołyńskiego
    • Archiwum Mozaiki Berdyczowskiej
    • Archiwum pisma Nasze Drogi
    • Archiwum pisma Polacy Donbasu
    • Archiwum pisma Polonia Charkowa
    • Archiwum pisma Wołanie z Wołynia
    • Archiwum Polak na Łotwie
    • Archiwum Polaka Małego
    • Archiwum Polaka w Niemczech
    • Archiwum Słowa Polskiego
    • Archiwum Słowa Życia
    • Archiwum Tęczy Żytomierszczyzny
Kresy24.pl - Wschodnia Gazeta Codzienna
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Białoruś

Grekokatolicy wspominają męczenników z Pratulina

24 sty 2017

Minęło 143 lata od wydarzeń, które na całą Polskę, a nawet poza jej granice rozsławiły Pratulin – maleńką obecnie miejscowość, malowniczo położona na środkowo-wschodnich rubieżach Polski, nad nieujarzmioną, dziką rzeką Bug. Wydarzenie, które szerokim echem odbiły się w papieskim Rzymie, w carskiej Moskwie i Petersburgu. To tu narodzili się dla Nieba Męczennicy Uniccy.

W tym roku mija 143 lata od męczeństwa unitów z Pratulina. Czy bł. Wincenty Lewoniuk i jego towarzysze spodziewali się, że za swój bohaterski czyn zostaną wyniesieni na ołtarze i to w dodatku przez Papieża Polaka? (w 1996 roku, w 400. rocznicę Unii Brzeskiej) Męczennicy z Pratulina byli zwykłymi ludźmi. Większość dni wypełniała im ciężka praca na roli. Wielu z nich miała już swoje rodziny i liczne gromadki dzieci. Problemy zaczęły się po drugim rozbiorze Polski w 1793 r.

Carskie władze postanowiły nawrócić na prawosławie wszystkich katolików. Najpierw były prośby i rozkazy, ale nikt dobrowolnie nie chciał wypierać się swojej wiary. Z unickich cerkwi zaczęto zabierać wszystko, co łączyło się z łacińską liturgią. Potem pojawiły się groźby i kontrybucje. Metody, jakimi posługiwał się carat, były przemyślane i bardzo okrutne. Oprawcy świetnie znali czułe punkty grekokatolików.

Kiedy nie pomógł szantaż, sięgnięto po kary finansowe. Unici nie byli majętni. Aby spłacić „należności” wyzbywali się wszystkiego, co miało jakąkolwiek wartość. W publikacjach opowiadających o prześladowaniach czytamy, że carscy żołnierze zabraniali im nawet karmić swoje zwierzęta. Słuchanie przeraźliwych głosów wygłodniałych koni i krów były dla unitów – rolników nieopisaną męką.

Opornych zsyłano na Sybir i zamykano w więzieniach. Tych, którzy pomimo kar trwali przy swojej wierze, brutalnie traktowano bagnetami i nahajkami. Odbieranie majątków, zdrowia, życia a także ludzkiej godności nie złamało wiernych unitów. Im nie było wszystko jedno. Odważnie i świadomie pragnęli trwać w łączności z Ojcem Świętym. Chcieli zostać przy katolickich dogmatach.

Kiedy 24 stycznia 1874 r. rosyjskie władze zażądały oddania cerkwi w Pratulinie, parafianie odmówili jej opuszczenia. Żołnierze zareagowali strzałami w tłum zgromadzony przed świątynią.

Młodzi mężczyźni (mieli od 19 do 50 lat), którzy stanęli w obronie kościoła, umierali za wiarę, klęcząc, z modlitwą na ustach.

Na miejscu zginęło dziewięciu z nich, pozostali zmarli w najbliższych dniach wskutek odniesionych ran.

Byli to: Wincenty Lewoniuk, Daniel Kramarz, Łukasz Bojko, Konstanty Bojko, Konstanty Łukaszuk, Bartłomiej Osypisk, Anicet Gryciuk, Filip Geryluk, Ignacy Franczuk, Jan Andrzejuk, Maksym Hawryluk, Onufry Wasyluk, Michał Hawryszuk.

W grodzieńskim kościele parafialnym przechowywane są relikwie męczenników.

Kresy24.pl/sanktuariumbiala.pl/racyja.com

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

23 grudnia w Historii Kresów23 grudnia w Historii Kresów Default ThumbnailPolski Autokefaliczny Kościół Prawosławny a Ukraina Default ThumbnailSolidarność z nimi jest naszym obowiązkiem
  • Tagi
  • car Aleksander
  • carat
  • Grodno
  • Kościół grekokatolicki
  • religia
  • Unia Brzeska

10 komentarzy

  1. Tomasz
    8 lutego 2020 o 11:38 Odpowiedz

    W kontekście medalu, to mogę przytoczyć poniższy cytat i wkleić link do zdjęć z ogłoszenia:
    “Artefakt intencjonalny” z 1874 roku upamiętniający męczeństwo Unitów w Pratulinie.

    Brąz
    Średnica 64 mm
    Waga 101,3 g.

    Awers: Tarcza herbowa polsko-litewsko-wołyńska ułożona na mogile z krzyżem i koroną cierniową, w otoku legenda:

    BRACIOM RUSINOM POMORDOWANYM PRZEZ CARAT MOSKIEWSKI ZA WIERNOŚĆ DLA KOŚCIOŁA I POLSKI

    Rewers: Otwarta księga z napisem MARTYROLOGIA POLSKA / WŁOŚCIANIE i nazwiskami kilkunastu osób, wokoło WOJEWÓDZTWA PODLASKIE I LUBELSKIE / POLUBICZE – DRELÓW – PRATULIN

    „Braciom Rusinom pomordowanym przez carat moskiewski za wierność dla Kościoła i Polski”. Prezentował skalisty kurhan z krzyżem na szczycie oplecionym cierniem i liśćmi palmy. Pod nim znajdowała się tarcza herbowa z godłem Polski, Litwy i Rusi. Na odwrocie centralnie po łożona księga martyrologii Polaków zawierała 18 nazwisk włościan z Polubicz, Drelowa i Pratulina, który zginęli, broniąc unickich świątyń przed carskimi wojskami. Nad wykazem męczenników jaśniała gwiazda, a poniżej położone były dwie gałązki palmowe końcami na krzyż związane.”

    Literatura: Hutten-Czapski 6101, oraz: Medale religijne, cz. 2, s. 66-67.

    Źródło: https://www.olx.pl/oferta/medal-z-1874-r-unitom-z-pratulina-drelowa-polubicz-braciom-rusinom-CID767-IDDwOKR.html

    1. Tomasz
      26 stycznia 2021 o 12:50 Odpowiedz

      https://www.olx.pl/oferta/medal-z-1874-r-braciom-rusinom-za-wiernosc-dla-kosciola-i-polski-CID767-IDDwOKR.html

  2. SyøTroll
    24 stycznia 2017 o 15:13 Odpowiedz

    Skądinąd miło, że ktoś raczył przypomnieć męczenników z Pratulina. problemy nie zaczęły się po trzecim rozbiorze, tylko wcześniej, kiedy po Trydencie starano się podporządkować władzy papieskiej całe chrześcijaństwo, występowały tendencje w kierunku rebaptyzacji prawosławnych jako odstępców od jedyniezbawczego kościoła rzymskiego. Wobec powołania w 1589 roku patriarchatu moskiewskiego rozpoczęła się rywalizacja pomiędzy hierarchią WKL a Moskwą. Do trzeciego rozbioru unici byli tymi dobrymi bo propapieskimi i propolskimi, dysunici złymi, bo antypapieskimi i promoskiewskimi. Po trzecim rozbiorze “dobrzy” ze “złymi” zamienili się miejscami.

    1. Aztek_Anonim
      24 stycznia 2017 o 18:58 Odpowiedz

      Rusini w ówczesnym znaczeniu nie musieli być Ukraińcami. Pan nazi banderowiec powinien się douczyć.

  3. Aztek_Anonim
    24 stycznia 2017 o 14:11 Odpowiedz

    Nawiasem mówiąc uwcześni grekokatolicy chełmscy byli Polakami a nie Ukraińcami bo Kościół Grekokatolicki na Ziemi Chełmskiej miał inny charakter niż ten w Galicji. Oczywiście dzisiaj Ukraińcy zawłaszczają całą historię grekokatolików i Ukraińcy twierdzą że tam prawie nie było Polaków a jedno czysta Ukraina.

    1. Paweł Bohdanowicz
      24 stycznia 2017 o 15:01 Odpowiedz

      W XIX wieku wydano medal dla uczczenia męczenników, bardzo ładny i okazały, 64 mm, niezbyt rzadki, ale ceniony na rynku kolekcjonerskim.

      Mogiła z tarczą Polsko-Litewsko-Ruską, napis:

      BRACIOM RUSINOM POMORDOWANYM PRZEZ CARAT MOSKIEWSKI ZA WIERNOŚĆ DLA KOŚCIOŁA I POLSKI
      1874

      Na drugiej stronie:

      Księga z nazwiskami pomordowanych:

      ANDRZEJUK JAN
      BAZYLUK WINCENTY
      BOCIAN TEODOR
      BOJKO KONSTANTY
      BOJKO ŁUKASZ
      CHARYTONIUK TROCHIM
      CHARYTONIUK ANDRZEJ
      FRANCZUK IGNACY
      FRANCZUK MICHAŁ
      HAWRYLUK MAKSYM
      HRYCIUK NICETY
      KARMASZUK DANIEL
      KIRYLUK FILIP
      ŁUKASZUK KONSTANTY
      OSIPIUK BARTŁOMIEJ
      PAWLUK SZYMON
      ROMANIUK JAN
      TOMASZUK ONUFRY

      WOJEWÓDZTWA PODLASKIE I LUBELSKIE
      POLUBICZE – DRELÓW – PRATULIN

      ——–

      Proponuję, żeby Pan Aztek zaczął teraz udowadniać, że RUSINI to POLACY. Ewentualnie, że ten medal to dywersyjna robota protobanderowska 😀 Śmiało!

      1. jopek
        24 stycznia 2017 o 19:56

        Gdyby dziś zrobić na zachodniej Ukrainie referendum z pytaniem, czy chcą należeć do Polski czy Ukrainy to wynik tego referendum wcale nie byłby taki oczywisty
        Bowiem to, że ci ludzie są dziś na terytorium Ukrainy nie jest wynikiem ich woli tylko woli Stalina. W ogóle to, że Ukraina istnieje w obecnych granicach to tylko i wyłącznie wola tego językoznawcy.

        “Rozróżnienie na „Rusinów” i „Polaków” musi i powinno być tylko umowne, biorąc pod uwagę fakt, iż świadomość narodową posiadały wówczas jedynie warstwy wyższe stanowego społeczeństwa Rzeczypospolitej. Sami Rusini nie odczuwali swojej odrębności w kategoriach narodowych, zaś do szlachty ruskiego pochodzenia przylgnęło popularne, acz często opacznie (w duchu „Rzeczypospolitej Obojga Narodów”) rozumiane dzisiaj określenie genthe Rutheni, natione Poloni. Najbardziej adekwatnym tłumaczeniem byłoby „Polak pochodzenia ruskiego”.
        O tym, jakie są relacje pojęciowe między „Polakiem” a „Rusinem” pisze Antoni Przeździecki, którego dzieło „Podole, Wołyń i Ukraina” zostało docenione przez akademików z Uniwersytetu Harvarda posiadających tę nieocenioną kronikę w swoich bibliotecznych zbiorach:

        „Stosownie do każdej miejscowości, są Polacy-Litwini, Polacy-Mazury, Polacy-Wielkopolanie, Polacy-Poleszuki, Polacy-Rusini; tak jak Francuzi-Bretończycy, Francuzi-Prowansale, Francuzi-Owerniacy i t. d. To rzecz jasna i łatwa do zrozumienia przy dobrych chęciach i poczciwych zamiarach.”
        Pochodzenie Rusinów ten sam autor wyjaśnia, po prostu przytaczając relacje kronikarzy z bardziej zamierzchłych czasów:

        „Kronika Nestora twierdzi, że mieszkańcy Rusi są Lechitami, i pochodzą z nad brzegów Wisły.”

        „Karamzyn, dziejopis urzędowy, utrzymuje, że trzy słowiańsko-lechickie pokolenia z nad Wisły przyszły nad Dniepr, i osiadły w kraju nazwanym po dziś dzień gubernją Kijowską, i brzegach rzeki Sozy w gubernji Mohylewskiej.”

        „Długosz dowodzi, że Rusini pochodzą od Polaków (Ruthenorum ex Polonis descendentium). Stryjkowskiemu zdaje się, że wie rok, w którym Kijowianie z nad Wisły mieli przenieść się nad Dniepr. (Kron. Rozdz. XI, str. 3.)” cyt.marucha.wordpress.com

      2. jopek
        24 stycznia 2017 o 19:59

        Gdyby dziś zrobić na zachodniej Ukrainie referendum z pytaniem, czy chcą należeć do Polski czy Ukrainy to wynik tego referendum wcale nie byłby taki oczywisty
        Bowiem to, że ci ludzie są dziś na terytorium Ukrainy nie jest wynikiem ich woli tylko woli Stalina. W ogóle to, że Ukraina istnieje w obecnych granicach to tylko i wyłącznie wola tego “wielkiego językoznawcy”, a nie żadnych przegranych band OUN/UPA.

        Także Panie Bohdanowicz więcej pokory.

        Oraz do pana wiedzy.
        Rozróżnienie na „Rusinów” i „Polaków” musi i powinno być tylko umowne, biorąc pod uwagę fakt, iż świadomość narodową posiadały niegdyś jedynie warstwy wyższe stanowego społeczeństwa Rzeczypospolitej. Sami Rusini nie odczuwali swojej odrębności w kategoriach narodowych, zaś do szlachty ruskiego pochodzenia przylgnęło popularne, acz często opacznie (w duchu „Rzeczypospolitej Obojga Narodów”) rozumiane dzisiaj określenie genthe Rutheni, natione Poloni. Najbardziej adekwatnym tłumaczeniem byłoby „Polak pochodzenia ruskiego”.
        O tym, jakie są relacje pojęciowe między „Polakiem” a „Rusinem” pisze Antoni Przeździecki, którego dzieło „Podole, Wołyń i Ukraina” zostało docenione przez akademików z Uniwersytetu Harvarda posiadających tę nieocenioną kronikę w swoich bibliotecznych zbiorach:

        „Stosownie do każdej miejscowości, są Polacy-Litwini, Polacy-Mazury, Polacy-Wielkopolanie, Polacy-Poleszuki, Polacy-Rusini; tak jak Francuzi-Bretończycy, Francuzi-Prowansale, Francuzi-Owerniacy i t. d. To rzecz jasna i łatwa do zrozumienia przy dobrych chęciach i poczciwych zamiarach.”
        Pochodzenie Rusinów ten sam autor wyjaśnia, po prostu przytaczając relacje kronikarzy z bardziej zamierzchłych czasów:

        „Kronika Nestora twierdzi, że mieszkańcy Rusi są Lechitami, i pochodzą z nad brzegów Wisły.”

        „Karamzyn, dziejopis urzędowy, utrzymuje, że trzy słowiańsko-lechickie pokolenia z nad Wisły przyszły nad Dniepr, i osiadły w kraju nazwanym po dziś dzień gubernją Kijowską, i brzegach rzeki Sozy w gubernji Mohylewskiej.”

        „Długosz dowodzi, że Rusini pochodzą od Polaków (Ruthenorum ex Polonis descendentium). Stryjkowskiemu zdaje się, że wie rok, w którym Kijowianie z nad Wisły mieli przenieść się nad Dniepr. (Kron. Rozdz. XI, str. 3.)” cyt.marucha.wordpress.com

      3. Paweł Bohdanowicz
        24 stycznia 2017 o 21:41

        Panie Jopek,

        A kultura kijowska… archeologia… coś z tych rzeczy? Nie? Tylko Długosz? 🙂 🙂 Będziemy dalej bawić się w “autochtonizm”?

        Mimo wszystko polecam ciekawy wykład:

        https://www.youtube.com/watch?v=vVYzB9HWcr8

      4. jopek
        25 stycznia 2017 o 11:02

        Panie Bohdanowicz,

        A co ma piernik do wiatraka? Tyle samo to mają dawni Rusini do dzisiejszych Ukraińców. A może oni chcieliby mieszkać w Polsce a nie na Ukrainie?

        Zważywszy na to, że nikt się ich o zdanie nie pytał, a Ukrainę stworzył Stalin a nie OUN/UPA. OUN/UPA wszystko przegrał u Ruskich, a u Polaków byłoby to samo. Jakoś tak się składa, że to nie Zakerzonie chce dziś być w Ukrainie. Ciekawe co by było gdyby tak rozdawać Kartę Polaka wszystkim co chcą ją mieć, bez żadnego wyjątku? Ilu wówczas Rusinów by chciało być Ukraińcami w Galicji?
        Pycha kroczy przed upadkiem, więcej pokory panie Bohdanowicz.

Dodaj swój komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Uwaga! Komentarze naruszające prawo będą usuwane, a dane autorów - przekazywane organom ścigania.

Najnowsze wiadomości
Andrzej Poczobut uwolniony!

Andrzej Poczobut uwolniony!

Kresy24.pl zawieszają działalność. Mimo milionów czytelników. Oto powód

Kresy24.pl zawieszają działalność. Mimo milionów czytelników. Oto powód

Trump: Z niecierpliwością czekam na Łukaszenkę w USA

Trump: Z niecierpliwością czekam na Łukaszenkę w USA

Burza po słowach prezesa: Rheinmetall tłumaczy się Ukraińcom

Burza po słowach prezesa: Rheinmetall tłumaczy się Ukraińcom

MSZ RP: Nigdy nie zaakceptujemy Białorusi jako części ruskiego miru

MSZ RP: Nigdy nie zaakceptujemy Białorusi jako części ruskiego miru

Zdrada i terroryzm. Fico ma poważne kłopoty

Zdrada i terroryzm. Fico ma poważne kłopoty

W Rosji zabierają ludziom wypłaty! Potrzebne na wojnę

W Rosji zabierają ludziom wypłaty! Potrzebne na wojnę

Poparcie dla Putina ostro w dół! Najgorszy wynik od początku wojny

Poparcie dla Putina ostro w dół! Najgorszy wynik od początku wojny

W ruskim mirze bez zmian. Zamiast leku na raka, ulepszyli narzędzie zabijania. Już produkują

W ruskim mirze bez zmian. Zamiast leku na raka, ulepszyli narzędzie zabijania. Już produkują

Ukraina i Arabia Saudyjska zawarły porozumienie wojskowe

Ukraina i Arabia Saudyjska zawarły porozumienie wojskowe

Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2018. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.  Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja