Do aktywizacji działań wojennych w Donbasie może dojść we wrześniu. Ukraińskiemu parlamentowi będzie trudno uchwalić konstytucję, która zadowoliłaby samozwańcze republiki i Rosję – uważa redaktor naczelny donieckiego Ostro.org Serhij Harmasz.
DNR, ŁNR i Rosja wychodzą z założenia, że z Kijowem można rozmawiać jedynie z pozycji siły. Będą wymuszać podejmowanie korzystnych dla siebie decyzji drogą działań wojennych. Dyplomatyczny front nie działa. Nie działa m.in. dlatego, że Unia Europejska boryka się z własnymi problemami i nie ma czasu na Ukrainę – powiedział Harmasz w wywiadzie dla UKRLIFE.TV.
Tymczasem na wschodzie Ukrainy, sytuacja, jak co dzień: w ciągu doby terroryści ostrzelali ukraińskich wojskowych 54 razy. Do północy rosyjscy najemnicy zdążyli ponad 30 razy naruszyć rozejm na kilku odcinkach linii rozgraniczenia. Strzelali z zakazanej przez mińskie porozumienia broni: haubice kalibru 122 i 152 mm, moździerze 120 mm, granatniki, systemy przeciwpancerne oraz czołgi – poinformowało centrum prasowe operacji antyterrorystycznej ATO. Na kierunku donieckim ostrzelali Marjinkę, Pieski, Perwomajskie, Sławne i Taramczuk. W obwodzie donieckim – Nowotoszkiwskie, Stanicę Ługańską, Krymskie i Zołote. W okolicach Mariupola najtrudniejsza sytuacja była w Berdiańskim i Szyrokino. Po północy odnotowano kolejnych 10 ostrzałów ukraińskich pozycji.
Wcześniej, 30 czerwca, dowódcy operacji antyterrorystycznej w Donbasie poinformowali, że w ostatnich dniach liczba ataków rebeliantów na pozycje żołnierzy i miejscowości, kontrolowane przez stronę ukraińską, była “rekordowa”: w ciągu ostatnich czterech dni rebelianci atakowali nasze pozycje 360 razy. Najwięcej ataków przypuścili 28 czerwca, kiedy Ukraińcy świętowali Dzień Konstytucji.
W wywiadzie dla dziennika włoskiego “Corriere della Sera” prezydent Petro Poroszenko alarmuje, że Rosja stale wzmacnia obecność wojskową w Donbasie, przeciwko Ukrainie walczy już 200 tys. żołnierzy rosyjskich i najemników, a ich arsenał, czołgi i pojazdy opancerzone, stale są uzupełniane przez Moskwę.
Kresy24.pl



