
Władimir Putin/ Fot: Kremlin.ru
Przywódca Chin Xi Jinping nie pozwoli prezydentowi Rosji Putinowi na użycie broni jądrowej na Ukrainie, taką opinię wyraził w rozmowie z Gordonem dyrektor wykonawczy Ukraińskiego Instytutu Przyszłości i doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy, Wadym Denysenko.
– W żadnym wypadku [nie pozwoli na to]. Dla niego jest to jeden z kluczowych punktów spornych w ogóle. Nie bez powodu Xi Jinping i prezydent USA Joe Biden wydali latem wspólne oświadczenie na szczycie G7. Jedyną rzeczą, co do której się zgodzili, było to, że broń jądrowa nie może być użyta – przypomniał Denysenko.
Doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych powiedział, że dowiedział się ze swoich poinformowanych źródeł, że groźby Rosji wobec Ukrainy z użyciem broni jądrowej były w Chinach jeszcze latem 2022 roku traktowane jako globalna słabość.
– To znaczy, zdawano sobie sprawę, że kraj kalibru Rosji, niezdolny do wygrania wojny konwencjonalnej, grożący takiemu krajowi jak Ukraina, który był uważany za zaledwie punkt na mapie dla Rosji, wskazuje tylko na ogromną słabość – administracyjną i militarną – Federacji Rosyjskiej – powiedział Denysenko.
Jest on przekonany, że dla Xi Jinpinga użycie broni jądrowej przez Federację Rosyjską oznaczałoby dramatyczną zmianę wszystkich faktorów bezpieczeństwa na świecie, czyli coś, w czym chiński przywódca nie ma żadnego interesu.
– Nie potrzebuje tego teraz, pomimo tego, że posuwa się powoli, jak to Chiny zawsze robią, pomimo tego, że idzie w kierunku świata dwubiegunowego i tak dalej, ale na pewno nie potrzebuje zmiany czynnika bezpieczeństwa na tym etapie. Bo dżina nie można wypuścić z butelki i on to bardzo dobrze rozumie – podsumował Denysenko.
Z kolei Mychajło Podoliak, doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, tak skomentował decyzję Putina o rozmieszczeniu potencjalnych nośników broni jądrowej na Białorusi, którą jego zdaniem, podjął wbrew obietnicom złożonym wcześniej Chinom.
Podoliak mówi, że rosyjski dyktator w rozmowach z przywódcą Chin w Moskwie chciał pozyskać wsparcie Xi Jinpinga, by “zamrozić” konflikt na Ukrainie, ale nie osiągnąwszy celu, wyciągnął swój “atomowy atut”;.
– Pokazał swoją podmiotowość w sposobie rozumienia. Po pierwsze – znów zaczął mówić o broni jądrowej, po drugie – uznał, że jego “spektakularna” wypowiedź o rozmieszczeniu broni jądrowej na Białorusi przestraszy wszystkich, a po trzecie – pokazał, że w tej wojnie z nim nie ma o czym rozmawiać, bo on zawsze będzie podnosił stawkę – powiedział.
Doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrain yuważa, że decyzję Putina o przekazaniu broni jądrowej Białorusi można tłumaczyć przede wszystkim histerią.
– Histeria – bez wątpienia, zachowania afektywne – bez wątpienia, klasyczne kliniczne objawy niespójności psychicznej u tego człowieka są widoczne, i to nie tylko u niego, ale w rosyjskiej elicie – zaznaczył Podoliak.
oprac.ba

