Izrael zawiesił sprzedaż dronów Ukrainie po telefonie prezydenta FR Władimira Putina do izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu – poinformowała agencja Bloomberg, powołując się na wysoko postawionego izraelskiego urzędnika.
W październiku ub. roku minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin odwiedził Izrael. Kijów był zainteresowany importem dronów w celu monitorowania terytoriów konfliktu na wschodzie kraju w ramach umowy o zawieszeniu broni w Donbasie. Media informowały, że największy producent bezzałogowych statków latających w Izraelu, firma Israel Aerospace Industries, wyraziła zgodę na sprzedaż dronów Ukrainie.
Umowa nie doszła do skutku, ponieważ nie otrzymała akceptacji rządu Izraela. Biuro prasowe Benjamina Netanjahu, izraelskie Ministerstwo Obrony i rzecznik prasowy rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow odmówili skomentowania tej decyzji. Wcześniej Putin oświadczył, że władze Izraela mają prawo podejmować decyzję o dostawach broni na Ukrainę w odpowiedzi na dostawy przez FR kompleksów S-300 Iranowi, ale taka decyzja jest kontrproduktywna – pisze internetowa Europejska Prawda.
13 kwietnia Putin podpisał dekret, na mocy którego anulował zakaz dostarczenia Iranowi systemów S-300. Szef MSZ Siergiej Ławrow stwierdził, że uzgodniono ramy polityczne ostatecznego porozumienia z Iranem i znikła konieczność utrzymywania rosyjskiego embarga. Rosja – mimo obiekcji Stanów Zjednoczonych i Izraela – podpisała w 2007 roku wart 800 milionów dolarów kontrakt na dostarczenie Iranowi systemu S-300. Kontrakt nie był jednak realizowany. Moskwa argumentowała, że podstawą decyzji o wstrzymaniu dostaw systemu były sankcje nałożone na Iran przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Zakaz przekazywania Teheranowi nowoczesnego uzbrojenia zawierała rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ z 2010 roku. Zaniepokojenie z powodu anulowania przez władze rosyjskie zakazu dostarczania Iranowi systemów obrony przeciwrakietowej S-300 wyraziły także USA, Komisja Europejska, Niemcy.
Krey24.pl



