Dyskretne, niezauważane przez media, aresztowania stają się coraz częstsze.
Ludzie aresztowani przez FSB trafiają do więzienia w moskiewskim Lefortowie, a tamtejszy sąd rejonowy w trybie niejawnym wydaje nakazy aresztowania pod dyktando służb.
Jak w czasach sowieckich za kraty trafia coraz więcej szpiegów i zdrajców. O fakcie ich aresztowania media dowiadują się przypadkiem, lub są informowane przez członków Społecznych Komisji Kontrolnych, którzy mają prawo wizytować więzienia.
Wszystko dlatego, że sprawy i związane z nimi aresztowania najczęściej traktowane są jako ściśle tajne. Adwokaci wynajęci przez rodziny osadzonych wdzierają się do więzień niemal na siłę.
Utajnienie śledztw skutkuje utajnieniem materiałów dowodowych, co utrudnia obronę.
Oto kilka przykładów takich działań.
5 czerwca pod zarzutem zdrady aresztowany został 70 letni Wiktor Prozorow. Za co, tego nie wiadomo.
15 czerwca FSB aresztowało pod zarzutem szpiegostwa menedżera wysokiego szczebla firmy energetycznej Karinę Curkan posiadającą rosyjskie i rumuńskie obywatelstwo. Ta akurat sprawa była nagłośniona przez media.
25 czerwca oskarżony o zdradę państwa został Andrej Żukow, kapitan rezerwy armii rosyjskiej. W tej sprawie wiadomo na razie tylko tyle, że już w roku 2012 prowadzono przeciwko niemu śledztwo o rozgłaszanie tajemnic państwowych na internetowym forum historycznym.
O aresztowaniu na początku lipca dyrektor Bałtyckiego Centrum Dialogu Kultur Antoniny Ziminoj członkowie Społecznej Komisja Kontroli dowiedzieli się przypadkiem. Podejrzewa się ją o zdradę państwa.
22 lipca do Lefortowa trafił najstarszy „zdrajca tajemnicy państwowej” 74 letni Wiktor Kudriawcew współpracownik centralnego Doświadczalno-Naukowego Instytutu Budowy Maszyn. Oskarżony jest o przekazywanie tajemnic państwom NATO.
Adam Bukowski


