Głośno było niedawno o tym, że Rosjanie stawiają makietę niemieckiego parlamentu koło Moskwy. Atrapa gotowa – można się już “bawić”.
Zdobycie Reichstagu jest nośnikiem ogromnych emocji historycznych. To jeden z najważniejszych, a dla Rosjan najważniejszy, symbol zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami w 1945 r.
Nie jest to zatem zabawa niewinna, ale taka, która ma za zadanie zaszczepić w młodych Rosjanach nienawiść najpierw do nazizmu, a następnie, dzięki mechanizmowi ekstrapolacji – do Niemców, a w końcu do Zachodu in toto.
Zresztą, zobaczcie Państwo sami:
Osobiście uważam, że w ramach odwetu powinno się – najlepiej w Warszawie – postawić gipsową miniaturę Kremla, którą zdobywać będą licealiści przebrani w mundury napoleońskie. Na przykład w ramach wuefu. Albo na historii.
Dominik Szczęsny-Kostanecki
