Wróg chce zająć Mariupol. Nasi chłopcy giną w Doniecku, w Ługańsku. Wszyscy chcemy bronić swoich rodzin, dlatego tu jesteśmy – mówi komendant batalionu Mariupol Aleksandr Swietłow.
Ukraińskie media donoszą o wzmożonych działaniach rosyjskiego wywiadu nad Mariupolem. Zarejestrowano loty rosyjskich dronów, po których w miejscach, nad którymi przelatywały, natychmiast rozpoczynał się artyleryjski atak na pozycje ukraińskie.
Tymczasem, jak wynika z niektórych analiz, ostrzeliwanie Mariupola, Doniecka czy Debalcewa to próby odciągnięcia ukraińskich wojsk, a prawdziwego ataku Rosji, którego celem jest przebicie drogi na Krym, należy spodziewać się na innych odcinkach frontu.
Kresy24.pl


