“Dowództwo I Korpusu Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej dało rozkaz wywiezienia z placówek medycznych Makiejewki wszystkich lekko rannych. W Gorłowce zalecono wyprowadzenie pacjentów ze szpitala psychiatrycznego. W trybie przyśpieszonym przeprowadzono szkolenia dla pracowników medycznych w Doniecku i pobliskich miejscowościach na okoliczność przyjęcia do szpitali dużej liczby rannych – alarmuje biuro prasowe Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy.
O tym, że działania wojenne na dużą skalę mogą być w Donbasie wznowione, piszą również na swoich portalach rosyjscy separatyści. Cytują wypowiedzi Aleksandra Zacharczenki, że “na ukraińskie prowokacje DNR odpowie wyzwoleniem kolejnych miast”, zestawiając je z pohukiwaniami szefa rosyjskiego MON Siergieja Szojgu, że w pobliżu granicy rosyjsko-ukraińskiej stacjonuje 200 tys. uzbrojonych rosyjskich żołnierzy, wraz z lotnictwem i artylerią.
“Uzbrojeni po zęby Rosjanie szybko pojawią się tam, gdzie trzeba” (to już interpretacja separatystów) i “zetrą w proch 140-tysięczną, słabą ukraińską armię”.
Ostrzegają (mówił o tym wczoraj Denis Puszylin, przedstawiciel DNR w grupie kontaktowej do spraw Ukrainy), że “intensyne walki mogą być wznowione, jeśli strona ukraińska nadal nie będzie przestrzegała umów podpisanych w Mińsku”.
“Dziś w nocy po raz kolejny był bardzo gorąco. Znów są zabici, rani i zniszczone domy. Istnieje obawa, że sytuacja może się pogorszyć. Jeśli Ukraina nie wypełni postanowień, a przynajmniej trzech pierwszych punktów umowy mińskiej, w Donbasie dojdzie wkrótce do wznowienia walk”-zapowiada Puszylin.
Kresy24.pl



