8 lipca we Lwowie na frontonie Biblioteki naukowej im. Wasyla Stefanyka (dawne Ossolineum) została odsłonięta tablica pamiątkowa, świadcząca o mieszczącym się tu pierwotnie Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich. Uroczystą atmosferę chwili zakłócił skandal wokół archiwum Ossolineum, który wybuchł jeszcze w czerwcu, a dziś osiągnął swój szczyt.
Ukraińskim działaczom kultury nie przypadły do gustu wyniki czerwcowego, VI posiedzenia międzyrządowej polsko-ukraińskiej komisji ds. ochrony i zwrotu utraconych i bezprawnie wywiezionych podczas II wojny światowej dóbr kultury, na którym została uchwalona rezolucja, a w niej m.in. punkt: „Komisja zaleca do końca 2016 roku wymianę materiałów Naukowego Towarzystwa im. Szewczenki z Biblioteki Narodowej w Warszawie i biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich na archiwum Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, który mieści się w Lwowskiej Narodowej Naukowej Bibliotece im. W. Stefanyka”. To właśnie ten punkt wzniecił potężne emocje w ukraińskim środowisku kulturalnym Lwowa.
„Zdrada!”, „Grabież!”, „Nie oddamy!”, „To wszystko ukraińskie!” – takie główne przesłania można było usłyszeć od ukraińskich działaczy nauki i sztuki. Najgłośniej przeciwko decyzjom komisji protestował literaturoznawca, starszy pracownik naukowy działu rękopisów i tekstologii Instytutu Literatury im. T. Szewczenki NAN Aleksander Fedoruk (syn byłego przewodniczącego komisji międzyrządowej ze strony ukraińskiej) – fragment jednego z zapisów p. Fedoruka. na jego stronie w FB: „Otóż, to co się nam prawnie należy, co było bezprawnie wywiezione z Ukrainy podczas wojny, co strona polska powinna nam oddać, zgodnie z prawem międzynarodowym, my mamy „wymienić” na nasze skarby archiwalne, które żeśmy prawnie otrzymali wraz z całą narodową spuścizną, która tworzyła się we Lwowie i weszła do zbiorów Lwowskiej Narodowej Naukowej Bbiblioteki im. W. Stefanyka jako jej integralna część. Stronie polskiej mało kopii i potrzebne są jej oryginały! Na tym, widocznie, strona polska nie poprzestanie, a pójdzie dalej. Pojawią się inne wymagania, bo zostanie stworzony precedens”.
Lubko Petrenko, autor prztaczanego przez nas fragmentu materiału o konflikcie wokół archiwum Ossolineum „Ostatni jeńcy II wojny światowej”, zamieszczonego w polskiej wersji językowej na łamach „Kuriera Galicyjskiego”, gdzie możecie przeczytać cały tekst i dowiedzieć się „jak oni (Polacy) śmieli”, poprosił o komentarz w tej sprawie członka międzyrządowej komisji, dyrektora Wydziału Spuścizny Kulturowej w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP Jacka Milera. Zanim jednak całość tego tekstu przeczytacie, proponujemy, abyście zapoznali się z zamieszczoną niżej historią Ossolineum. Liczymy, że podczas weekendu macie trochę więcej czasu, a naprawdę warto go na tę lekturę poświęcić (tekst i zdjęcia za: Wikipedia, Wydawnictwo Ossolineum):
Zakład Narodowy im. Ossolińskich był jednym z najważniejszych ośrodków kultury polskiej, o czym decydowały przede wszystkim bogate zbiory biblioteczne, pod względem wartości drugie w kraju po Bibliotece Jagiellońskiej. Źródłem utrzymania Zakładu stały się dochody z majątków ziemskich fundatora, zarządzanych przez dożywotnich kuratorów. Po wysiedleniu Polaków ze Lwowa i odłączeniu miasta od Polski w 1945 Ossolineum zostało przeniesione do Wrocławia, gdzie znajduje się do dzisiaj. W gmachu obecnego Ossolineumprzed II wojną światową mieściło sięgimnazjum katolickie św. Macieja.
Zakład został ufundowany dla Narodu Polskiego w 1817 roku przez Józefa Maksymiliana Ossolińskiego, otwarty w 1827 roku we Lwowie. Do 1939 roku łączył w sobie bibliotekę, wydawnictwo i Muzeum Książąt Lubomirskich).
Od założenia aż do 1945 roku Zakład Narodowy im. Ossolińskich mieścił się w dawnym klasztorze i kościele ss. karmelitanek trzewiczkowych przy ul. Ossolińskich 2. Po I rozbiorze Polski i kasacie wielu klasztorów budynek był w stanie ruiny. Jego restauracja była dziełem m.in. Józefa Bema i Jerzego Głogowskiego – budowniczego, malarza i grafika, który do Lwowa przybył z Krakowa. Do Zakładu jako odrębną całość przyłączono w 1823 roku Muzeum ks. Lubomirskich, założone przez księcia Henryka Lubomirskiego.
Ossolineum w czasie istnienia ówczesnej Galicji pod zaborem austriackim skupiało polski ruch umysłowy i było jednym z najważniejszych ośrodków pracy nad budową kultury polskiej w czasie narzuconej germanizacji. Przeszło w tym czasie okres prześladowań w postaci rewizji policyjnych oraz aresztowań zatrudnionych tam pracowników.
W myśl intencji założyciela stało się ono jednym z najważniejszych ośrodków badań nad dziejami i literaturą polską, tym bardziej, że rozporządza jednym z największych księgozbiorów w Polsce a także ogromnym zbiorem rękopisów i autografów, w tym rękopisów średniowiecznych i najstarszych druków.
Z Ossolineum wiążą się także mniejsze archiwa i księgozbiory: Jabłonowskich, Ponińskich, Pawlikowskich, Skarbków, Balzera, Sapiehów, Lubomirskich, Mniszków.
Po zagarnięciu Lwowa przez ZSRS we wrześniu 1939 roku, Zakład Narodowy im. Ossolińskich został przez sowieckich okupantów w 1940 roku zlikwidowany, zbiory znacjonalizowano, a sam zakład został zarządzeniem sowieckim wchłonięty przez Akademię Nauk ZSRS i stał się jej filią. W czasie pierwszej okupacji sowieckiej Lwowa, zarekwirowano w Ossolineum m.in. polskie depozyty przedmiotowe złota i srebra umieszczone tutaj przez polską arystokrację i ziemiaństwo.
Po ponownym zajęciu Lwowa przez wojska sowieckie, od sierpnia 1944 roku Ossolineum funkcjonowała jako tzw. Sektor Polski do Lwowskiej Biblioteki Akademii Nauk USRS. W tym też roku rozpoczęto po raz pierwszy we Lwowie tzw. akcję oczyszczania zbiorów muzealnych i bibliotecznych z dzieł szkodliwych, którą kierowali Ukraińcy z Muzeum Sztuki Ukraińskiej. Akcja to polegała na zacieraniu 600 letniej obecności kultury polskiej na tych ziemiach, poprzez gromadzenie różnego rodzaju zbiorów i eksponatów niepoprawnych ideologicznie. W następnych latach zabytki te zostały w większości trwale zniszczone.
W latach 1946-1947 Ukraińcy dokonali podziału zbiorów lwowskich Ossolineum. Przyjętą przez nich generalną zasadą było, że wszystkie materiały pochodzące lub odnoszące się do ziem leżących na wschód od linii Curzona, a zwłaszcza materiały związane (w pojęciu komisji ukraińskiej) zhistorią i kulturą zachodniej Ukrainy, a także w jakikolwiek sposób wiążące się z Rosją ,Białorusią, Podolem, Wołyniem, Litwą, Turcją itd. miały pozostać we Lwowie. Zasada dotyczyła nawet w stosunku do materiałów, w których była choćby jedna wzmianka dotycząca terenów “zachodniej Ukrainy”.
W latach 1949-1952 decyzją sekretarza partii we Lwowie – Z. Litwina, “niewygodne eksponaty polskie”, które były gromadzone w ramach “oczyszczania zbiorów” od 1944 roku, i które mieściły się w 70 skrzyniach, zostały trwale unicestwione, najprawdopodobniej na terenie Ossolineum, nie pozostał także oficjalnie po nich żaden spis.
Z Biblioteki Ossolineum Ukraińcy planowali pierwotnie przekazać zaledwie 30 tysięcy tomów książek. Liczba ta była kilkakrotnie podwyższana, aby wreszcie ostatecznie w maju 1946 r. osiągnąć 150 tysięcy starych druków, druków XIX i XX w. i rękopisów, co stanowiło zaledwie ok. 15-20% całości zbiorów, przy czym nie uwzględniono w ogóle zbiorów graficznych, kartograficznych oraz praktycznie całego zbioru czasopism polskich z XIX-XX w.
Personel polski wykonywał prace tylko techniczne, natomiast decyzja, kierownictwo i kontrola została powierzona Ukraińcom. Lokale, w których odbywało się pakowanie, były zamykane i personel polski nie miał do nich dostępu, a cała praca odbywała się w ogromnym pośpiechu.
Podczas dzielenia zbiorów stosowano dość oryginalne kryteria. Zakwestionowano i nie zwrócono m.in. akt abdykacji króla Stanisława Augusta ponieważ nastąpił w Grodnie, druki leszczyńskie Jana Ámosa Komenskiego jako bohemica, wszelkie druki dotyczące dysydentów, materiały dotyczące konfederacji barskiej, korespondencję dyplomatyczną dotyczącą rozbiorów Polski.
Zbiory te przybyły do leżącego jeszcze w gruzach Wrocławia w tym samym roku (1946) jako “dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego”, a czytelnikom zostały udostępnione we wrześniu 1947 roku.
W 1995 Sejm Rzeczypospolitej Polskiej restytuował fundację Zakład Narodowy imienia Ossolińskich[2]; w 1997 ponownie utworzono Muzeum Książąt Lubomirskich. W 2012 upadłość ogłosiło wydawnictwo Ossolineum, wydawca m.in. serii „Biblioteka Narodowa”.
Zakłada Narodowy im. Ossolińskich został Laureatem IX edycji Nagrody im. Profesora Aleksandra Gieysztora. Wyróżnienie zostało przyznane za 190 lat pozyskiwania i gromadzenia najcenniejszych archiwalnych i bibliofilskich pozycji o wybitnym znaczeniu dla polskiej kultury.
W miejscu Zakładu Narodowego im. Ossolińskich funkcjonuje Lwowska Narodowa Naukowa Biblioteka Ukrainy im. Wasyla Stefanyka Akademii Nauk Ukrainy.
W 2006 roku we Lwowie utworzono stałe biuro Pełnomocnika Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu, które mieści się w wyremontowanym gmachu d. Biblioteki Baworowskich. Składa się ona z sali ekspozycyjnej oraz biura dla pracownika Ossolineum, który bierze udział w kopiowaniu lwowskich zbiorów, przygotowuje katalog, sygnalizuje stan zbiorów i potrzeby w zakresie ich konserwacji.
Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
Przed II wojną światową biblioteka Ossolineum liczyła przeszło 220 tys. dzieł, ponad 6 tys. rękopisów, ponad 9 tys. autografów, ponad 2 tys. dyplomów i ponad 3 tys. map (zbiór J.M.Ossolińskiego z 1827 roku zawierał 10.121 dzieł, a 19.055 tomów, dubletów, 567 rękopisów w 715 tomach, 133 map, 1.445 rycin).
Ossolineum zawierało także największy w Polsce kompletny zbiór prasy polskiej z XIX i XX wieku, który po II wojnie światowej pozostał we Lwowie.
W czasie okupacji niemieckiej Lwowa (29 czerwca 1941-27 lipca 1944) biblioteka Ossolineum została włączona do struktur niemieckiej Staatsbibliothek Lemberg. W początkach 1944 roku władze niemieckie zarządziły przeprowadzenie ewakuacji lwowskich zbiorów bibliotecznych – oprócz Ossolineum także bibliotek uniwersyteckiej i politechnicznej oraz Towarzystwa im. Szewczenki.
Dwa transporty ewakuacyjne przygotowane przez kierującego Ossolineum podczas wojny profesora Mieczysława Gębarowicza, zawierały – wbrew wyraźnym instrukcjom niemieckim, nakazującym przede wszystkim ewakuację niemieckiej literatury fachowej i księgozbiorów podręcznych czytelni głównych – najcenniejsze i starannie wyselekcjonowane zbiory specjalne i cymelia Ossolineum. Było to ok. 2300 rękopisów, ok. 2200 dokumentów (dyplomów), ok. 1700 starych druków, ok. 2400 rycin i rysunków z dawnych zbiorów Muzeum im. Lubomirskich i kolekcji Pawlikowskich oraz kilkaset sztuk numizmatów. Ponadto znalazło się tam ok. 170 najcenniejszych rękopisów innej fundacyjnej biblioteki polskiej – Biblioteki Baworowskich, oraz najcenniejsze rękopisy i inkunabuły Biblioteki Uniwersyteckiej we Lwowie. Wśród ewakuowanych materiałów literackich XIX i XX w. znalazł się autograf Pana Tadeusza Adama Mickiewicza, całe spuścizny rękopiśmienne Juliusza Słowackiego (z autografami Mazepy, Lilli Wenedy, Króla Ducha) i Aleksandra Fredry (z autografami Pana Jowialskiego,Ślubów panieńskich, Zemsty i Dożywocia), a w dalszej kolejności autografy prac Seweryna Goszczyńskiego, Teofila Lenartowicza, Józefa Conrada Korzeniowskiego, Henryka Sienkiewicza (w tym autograf Potopu), Józefa Ignacego Kraszewskiego, Jana Kasprowicza, Władysława Reymonta (w tym autograf Chłopów), Stefana Żeromskiego.
Ponadto ewakuowano spuścizny rękopiśmienne lwowskich uczonych: Wojciecha Kętrzyńskiego, Ludwika Bernackiego, Oswalda Balzera, Karola Szajnochy oraz archiwum galicyjskich działaczy ruchu ludowego Bolesława i Marii Wysłouchów. Jeśli chodzi o dokumenty, do ewakuacji wytypowano przede wszystkim egzemplarze najstarsze i najcenniejsze, poczynając od dokumentów papieża Grzegorza IX z 1227 roku i ks. śląskiego Henryka Brodatego z 1229.
Ewakuowane zbiory Ossolineum dotarły w ciągu marca i kwietnia 1944 roku do Krakowa, gdzie w bezpiecznych piwnicach Biblioteki Jagiellońskiej przeczekać miały okres działań wojennych. Zbiory te jednak zostały niespodziewanie w lecie 1944 roku. wywiezione przez Niemców dalej na zachód i zmagazynowane w miejscowości Adelin (obecnie Zagrodno) koło Złotoryi na Dolnym Śląsku. Szczęśliwie przetrwały tam wojnę i w 1947 roku zasiliły reaktywowaną we Wrocławiu Bibliotekę Ossolineum.
We Lwowie pozostał unikatowo bogaty zbiór prasy polskiej, zgromadzony w pojezuickimkościele św. Piotra i Pawła i praktycznie przez 50 lat niezabezpieczony. Strona polska wielokrotnie zabiegała o zwrot tych bezcennych dla kultury polskiej zbiorów kontaktując się i prosząc w tej sprawie stronę ukraińską, jednak do tej pory efekty w tej materii nie przyniosły najmniejszego oddźwięku.
W 2010 roku kościół decyzją Lwowskiej Rady Miejskiej został przekazany grekokatolikom. W 2011 roku część zbiorów była przewożona do nowego magazynu przy ulicy Lotniczej 1. Transport i przeniesienie zabytkowych ksiąg odbył się w skandalicznej formie: książki były rzucane z rąk do rąk, nierzadko wypadały z nich kartki, które potem w nieładzie były wkładane z powrotem.
Od 1947 roku na bazie tej części zbiorów lwowskiego Ossolineum, którą udało się Polsce odzyskać od władz ZSRS, reaktywowano Bibliotekę Ossolineum we Wrocławiu, ulokowaną w dawnym barokowym zespole klasztornym Zakonu Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą. Źródłem utrzymania Biblioteki w nowych warunkach historycznych, po znacjonalizowaniu w 1945 roku majątków ziemskich, stał się budżet państwa. Od 1953 roku, czyli od momentu ustanowienia Polskiej Akademii Nauk, Biblioteka i Wydawnictwo Ossolineum weszły w skład placówek tejże Akademii jako dwie odrębne instytucje. 2 lipca 2012 roku Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników spółki Wydawnictwo Ossolineum podjęło decyzję o likwidacji firmy. Ministerstwo Kultury ma przygotowaną kwotę 600 tys. zł na wykupienie praw do znaku towarowego Wydawnictwa Ossolineum tak, aby jego dorobek przeszedł do Fundacji Zakład Narodowy im. Ossolińskich.
Ustawa z dnia 5 stycznia 1995 roku nadała Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich status fundacji dotowanej z budżetu państwa, tym samym Ossolineum przestało być placówką podległą Polskiej Akademii Nauk. Kontakty Ossolineum z Biblioteką im. W. Stefanyka zostały nawiązane na początku lat 90. W 1997 Polska złożyła wniosek o zwrot kolekcji Ossolińskich pozostających we Lwowie. W 2003, w wyniku przełomu w prowadzonych rozmowach, Ossolineum uzyskało możliwość pełnego dostępu do polskich kolekcji przechowywanych w Bibliotece im. Stefanyka, z możliwością ich kopiowania (skanowania i mikrofilmowania) przez polskich specjalistów oraz opracowania. Podpisano umowę w sprawie wzajemnego kopiowania (skanowania) zbiorów: poloników we Lwowie i ukrainików we Wrocławiu.
Kresy24.pl/Kurier Galicyjski (skróty w twkście – red. Kresy24), pl.wikipedia.org

