
Gmach Zgromadzenia Federalnego w Bernie. Fot. ykaiavu/pixabay.com
Wyższa izba parlamentu Szwajcarii poparła propozycję zaostrzenia środków zaostrzających wydalanie szpiegów, zwłaszcza agentów rosyjskiego wywiadu, w związku z przygotowaniami do zaplanowanego w Bernie szczytu pokojowego ws. Ukrainy. Poinformowała o tym agencja Reuters.
W dzisiejszym głosowaniu za przyjęciem ustawy opowiedziało się 32 deputowanych, 9 było przeciw. Propozycję „systematycznego wydalania rosyjskich i innych zagranicznych szpiegów” w swoim przemówieniu przed parlamentem poparła prezydent Viola Amherd.
„Obce państwa muszą mieć poczucie, że Szwajcaria reaguje na naruszenia ich bezpieczeństwa i chroni się” – stwierdziła.
Powiedziała, że rząd planuje stopniowe wydalanie funkcjonariuszy wywiadu, których działalność zagraża bezpieczeństwu Szwajcarii lub jej roli jako kraju przyjmującego. Podkreśliła także, że nie będzie to prowadzić do automatycznego podejmowania decyzji.
Z kolei Franziska Roth, członkini centrolewicowych Socjaldemokratów i jedna ze zwolenników szczytu pokojowego ws. Ukrainy, zauważyła, że neutralna Szwajcaria jest „magnesem” dla szpiegów ze względu na koncentrację w kraju organizacji międzynarodowych.
Wyjaśniła, że dotyczy to szczególnie rosyjskich szpiegów, argumentując, że Szwajcaria musi wykazywać „zerową tolerancję” dla szpiegostwa. Dodała, że propozycja powinna służyć wzmocnieniu mechanizmów monitorowania i wydalania szpiegów.
Szczyt pokojowy odbędzie się w dniach 15–16 czerwca. Kraj ma nadzieję, że pomoże to utorować drogę przyszłemu procesowi pokojowemu po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Rosja nie została zaproszona. Szwajcaria uzasadnia to stwierdzeniem, że Federacja Rosyjska wielokrotnie sygnalizowała, że nie jest zainteresowana udziałem w tym wydarzeniu.
Z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że Putin chce zorganizować swój zlot, który będzie platformą równoległą do Światowego Szczytu Pokojowego, w którym powinno wziąć udział co najmniej 90 krajów.
Opr. TB, reuters.com



