Podziemnym tunelem między Ukrainą a Rumunią przez siedem lat przewożono nielegalnych emigrantów , miliony paczek papierosów i butelek alkoholu. Dziennikarze programu „Śledztwo. Info” sprawdzili, jak wygląda dzisiaj szczelność granicy ukraińsko-rumuńskiej i ukraińsko-węgierskiej.
Okazało się, że przez dziurę w zasiekach można bez przeszkód przejść na stronę rumuńską. Jeszcze prościej jest na granicy ukraińsko-węgierskiej, gdzie Ukraina jest oddzielona od Europy jedynie trzema metrami zaoranej ziemi.
Z „dziur” do Europy korzystają bandyci, w tym ci chronieni mandatami deputowanych Rady Najwyższej. Ostatni konflikt „Prawego Sektora” i przemytnika Łanio, w który jest zamieszany także Wiktor Bałoga, pokazał, że na zachodniej części ukraińskiej granicy sytuacja z jej kontrolą jest tak samo tragiczna, jak i na wschodzie.
Duet deputowanych Łanio i Bałoga faktycznie rządzi Zakarpaciem, pomimo władzy kolejnych gubernatorów, prezydentów oraz dwóch Majdanów – pisał Robert Cheda w art. “Ukraina po strzelaninie w Mukaczewie”. Kryminalnymi metodami opanowali politykę i gospodarkę regionu, stając się automatycznie bezalternatywną podporą każdej, kolejnej władzy w Kijowie. W zamian za carte blanche ze stolicy, oddawali głosy zakarpackich wyborców, których kupowali lub zastraszali – najpierw prezydentowi Juszczence, potem Janukowyczowi, a obecnie Blokowi Petra Poroszenki i Frontowi Narodowemu premiera Jaceniuka.
Kresy24.pl/Słowo Polskie, wizyt.net
