Zachód coraz bardziej się dystansuje od Ukrainy, choć nie chce tego oficjalnie przyznać. Ukraina ma tak naprawdę tylko jedną szansę – federalizację kraju.
Taką tezę stawia w wywiadzie dla portalu geopolityka.net ekspert ds. bezpieczeństwa dr Andrzej Zapałowski.
„Im później rząd w Kijowie zgodzi się na federalizację Ukrainy, tym gorsza będzie jego sytuacja negocjacyjna. Zwłoka może doprowadzić do tego, że Kijów utraci nie tylko wschodnie i południowe obwody, ale również środkową Ukrainę” – mówi Zapałowski, według którego Rosja przejdzie za około 2 miesiące do kolejnej fazy i rozpocznie socjalną i polityczną destabilizację na Ukrainie środkowej, doprowadzając w konsekwencji do buntu społecznego przeciwko obecnej władzy.
„Jeżeli doszłoby do tego na przestrzeni kilku lat, to może się wydarzyć coś, co dzisiaj wydaje się absurdalne, a mianowicie, że na zachodniej Ukrainie oddolnie ludzie zaczną podnosić głosy, że wobec zaistniałej sytuacji i rozpadu Ukrainy chcą się sfederalizować z Polską” – twierdzi Zapałowski i dodaje:„Jeżeli Europa Zachodnia nie ustabilizuje, i to szybko, sytuacji na Ukrainie, tzn. jeżeli nie zgodzi się na federalizację tego kraju, a więc realne oddanie wschodniej i południowej jego części pod wpływy Rosji, to w konsekwencji z czasem może dojść do sytuacji, kiedy będziemy mieć problem u granic Polski związany z destabilizacją przez rosyjską agenturę”.
Kresy24.pl/geopolityka.net
