
Ilustracja: Strana / YouTube
Siły ukraińskie przeprowadziły błyskawiczną operację i odbiły pod Łymanem w obwodzie donieckim co najmniej 200 km kw. terenu – informuje francuski analityk OSINT, Clement Molin.
Według niego, ukraiński kontratak na tym kierunku jeszcze trwa, ale już teraz widać, że rezultaty są znaczące i za kilka dni pewnie będzie o tym głośno w mediach. Zdaniem eksperta, Ukraińcy przeprowadzili tę operację “w kompletnej ciszy informacyjnej”, żeby nadmierna uwaga mediów nie skłoniła rosyjskiego dowództwa do szybszego przerzucenia tam wsparcia.
“Tak więc w decydującym momencie Rosjanie nie wysłali tam uzupełnień, a powinni byli to zrobić już dwa miesiące temu. Teraz za późno. Rosja straciła 200 km kw. terytorium, albo i więcej, które przeszło pod kontrolę Ukrainy” – pisze analityk.
To mocny cios strategię Kremla, który planował wyprowadzić z tego obszaru ofensywę na Łyman i Izium. Jednocześnie pozwoli to Ukraińcom wzmocnić obronę Słowiańska oraz tras zaopatrzenia Borowa – Łyman – Mikołajewka i Słowiańsk-Izium.
Po kilku miesiącach bardzo ciężkiej sytuacji na tym kierunku, obecnie nastąpi tam chwila wytchnienia, gdyż obronę przejęły świeże siły ukraińskiego 3 Korpusu Armijnego – ocenia Clement.
Oficjalnie ukraińskie dowództwo nadal nie wydało żadnego komunikatu w tej sprawie. Najwyraźniej chce dokończyć swoją operację w ciszy, a przy okazji narzucając takie tempo działań, od jakiego Rosjanie już dawno odwykli – podsumowuje francuski ekspert.



