
Łukaszenka trzy lata temu na paradzie w Moskwie – screen TV Rossija1
Białoruska propaganda pominęła milczeniem fakt, że 30 sierpnia Aleksander Łukaszenka skończył 72 lata. Służba prasowa dyktatora nie poinformowała nawet o gratulacjach od Putina. Wcześniej urodziny dyktatora były tego dnia obowiązkowym tematem.
Podeszły wiek Łukaszenki stał się chyba poważnym problemem politycznym i wizerunkowym dla jego propagandy i najwyraźniej ktoś zadecydował, by nie eksponować, że dyktator się starzeje. Jedyne gratulacje, jakie tego dnia pojawiły się na stronie “prezydenta” to jego pozdrowienia dla pracowników zakładów Belaruskalij z okazji Dnia Górnika.
Tym niemniej z informacji służby prasowej Kremla wiadomo, że Putin aż dwukrotnie złożył mu urodzinowe życzenia – wysłał depeszę gratulacyjną i zadzwonił. Kiedyś informowanie o tym było w reżimowych mediach białoruskich obowiązkowym rytuałem. Teraz już nie.
Strach przed upływem czasu musi być w Mińsku naprawdę duży, skoro w imię “odmładzania wodza” zaryzykowano nawet ocenzurowanie Putina. Taka sytuacja ma miejsce od kiedy Łukaszenka skończył 70 lat – to właśnie wtedy pierwszy raz “zapomniano” o tym poinformować. W ubiegłym roku również.
Wychodzi na to, że białoruska propaganda jako pierwsza na świecie wdrożyła program politycznej nieśmiertelności, w którym wiek wodza stał się pilnie strzeżoną tajemnicą państwową.



