
Ursula von der Leyen i Josep Borrell w Kijowie (8.04.2022) Fot: president.gov.ua
Ukraina złoży pozew do Światowej Organizacji Handlu (WTO) przeciwko Polsce, Węgrom i Słowacji w związku z odmową zniesienia zakazu importu ukraińskich produktów rolnych.
„Ważne jest, aby udowodnić, że te działania są prawnie niezgodne z prawem. I dlatego jutro rozpoczniemy procedury prawne” – powiedział wiceminister rozwoju gospodarki, handlu i rolnictwa Ukrainy Taras Kaczka w wywiadzie dla serwisu Politico.
Kaczka podkreślił, że „systematyczne ignorowanie stanowiska instytucji unijnych ze strony Budapesztu i Warszawy będzie „problemem dla całej UE ze względu na brak jedności”.
„Myślę, że cały świat powinien zobaczyć, jak państwa członkowskie UE zachowują się wobec partnerów handlowych i własnej Unii, bo może to mieć wpływ także na inne państwa” – stwierdził Kaczka. Dodał, że zdaniem ukraińskiego rządu, te działania są wyrazem całkowitej nieufności do Komisji Europejskiej.
Zauważył, że Kijów przygotowuje się także do reakcji na eksport polskich warzyw i owoców. Ukraina pozwie Polskę, Węgry i Słowację w WTO, a nie poprzez własną umowę handlową z UE.
Politycy rządzącej partii PiS są oburzeni zapowiedzią Ukrainy, za ten nieprzyjazny gest wobec Polski.
„To, że Ukraina chce pozwać Polskę (oraz Słowację i Węgry) za przedłużenie zakazu importu ukraińskiego zboża – to jedno. Drugie to zadziwiający styl wypowiedzi ukraińskiego wiceministra gospodarki Tarasa Kaczki, który zachowuje się po prostu impertynencko. W wywiadzie dla Politico poucza Polskę, co jego zdaniem mogą, lub nie mogą robić kraje członkowskie Unii. Kaczka mówi wręcz, że pozwanie Polski ma być ‘przykładem dla świata” – napisała na Twitterze europoseł PiS Beata Szydło.
„Ukraiński wiceminister zamiast pouczać Polskę powinien pomyśleć, jaki „przykład dla świata” daje Ukraina, gdy w taki sposób traktuje kraj, który uratował Ukrainę w najbardziej dramatycznych chwilach. A przede wszystkim zastanowić się, jak Polacy odbierają słowa i zachowanie ukraińskich władz” – dodała była premier.
„Bezczelność niektórych polityków ukraińskich świadczy o braku zrozumienia realnych interesów własnego państwa” – pisze z kolei szef MEiN Przemysła Czarnek.
„W samobójczym porywie Kijów wytacza wojnę handlową unijnym państwom frontowym, w tym Polsce, od których pomocy i logistyki zależy Moskwa się cieszy Strzelanie sobie w stopę pokazuje poziom oligarchicznej i prorosyjskiej infiltracji w ukraińskiej polityce”– komentuje europoseł Jacek Saryusz-Wolski.


