Stany Zjednoczone zaostrzyły sankcje wobec Rosji i donbaskich separatystów. Dostało się też byłym członkom ukraińskiego rządu z czasów prezydentury Janukowycza i rosyjskiemu bankowi na Krymie.
Na amerykańskiej “czarnej liście” znalazło się kolejnych 14 osób, w tym m.in.: Mykoła Azarow – były premier Ukrainy, były wicepremier Siergiej Arbuzow, dawna ukraińska minister zdrowia Raisa Bogatyriewa, szef rosyjskiego MSW na Krymie Siergiej Abisow oraz liderzy separatystów, m.in. “szefowa MSZ” DNR Jekaterina Gubariewa, szef batalionu “Wostok” – sekretarz Rady Bezpieczeństwa DNR Aleksandr Chodakowskij i szef Centralnej Komisji Wyborczej DNR Roman Liagin.
Amerykanie objęli także sankcjami Rosyjski Narodowy Bank Komercyjny na Krymie i rosyjską organizację faszystowską Eurazjatycki Związek Młodzieży, która werbuje Rosjan do walki w szeregach Donieckiej Republiki Ludowej. W lipcu ubiegłego roku organizacja ta została też objęta sankcjami Unii Europejskiej.
Sankcje obejmują zakaz prowadzenia przez amerykańskie firmy interesów z osobami i instytucjami z “czarnej listy”, zakaz wjazdu tych osób do Stanów Zjednoczonych i zamrożenie ich kont bankowych, jeśli takie w USA istnieją.
Jeśli Rosja będzie nadal wspierać destabilizację Ukrainy i naruszać porozumienia rozejmowe z Mińska, będzie ją to kosztowało coraz drożej – ostrzega Waszyngton.
Przypomnijmy, że we wtorek przedstawicielka Departamentu Stanu Victoria Nuland oskarżyła Rosję, że jej czołgi i sprzęt wojskowy dla separatystów ponownie wjechały w ostatnich dniach na Ukrainę, łamiąc w ten sposób podpisany w Mińsku rozejm.
W pierwszej reakcji na amerykańskie sankcje wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow nazwał je “nieuzasadnionymi”. Jednak wkrótce nastąpi zapewne bardziej ostra odpowiedź Moskwy.
Kresy24.pl / MK


