W środę, 27 grudnia, w propagandowym programie “Wieczór z Władimirem Sołowjowym” na kanale Rossija 1 udział wzięli m.in. były “minister spraw zagranicznych DNR” Aleksander Kofman i zbiegły do Rosji ukraiński politolog Rościsław Iszczenko.
Iszczenko – prezes Centrum Analiz Systemowych i Prognozowania, doradca wicepremiera Ukrainy Dymitra Tabacznika, który po zmianie władzy na Ukrainie wyjechał do Rosji – doszedł do wniosku, że wysyłanie rosyjskiej piechoty do największych miast Ukrainy na niechybną śmierć nie ma sensu i skutkowałoby ogromnymi stratami rosyjskiej armii.
Ripostował prowadzący program, podając przykład syryjskiego Aleppo, które zostało bardzo szybko pokonane i zniszczone przez rosyjskie wojsko. “Nauczyliśmy się tam szybko rozwiązywać problem. Armia DNR też nauczyła się już walki w miastach. A naród Ukrainy na wojnę dla nich (rządzących) nie ruszy” – suflował Sołowjow.
Militarne zapędy Sołowjowa podtrzymał eksminister DNR. Według niego, w przypadku ataku ukraińska armia podda miasta bez walki. “To nie kwestia wiary, ja to wiem z doświadczenia, że jak tylko nasze wojska podchodzą pod jakieś miasto, ukraińska armia je zostawia i walczyć nie będzie. To fakt” – oświadczył Kofman.
Między marzeniem, groteską i absurdem a rzeczywistością – tak można w skrócie podsumować toczoną w programie Sołowjowa dyskusję. Macie cierpliwość? Obejrzyjcie całość:
Kresy24.pl


