– Jest przedmiotem naszego zdziwienia, dlaczego tak ważną sprawę, jak polsko-ukraińskie rozmowy historyczne, państwo ukraińskie oddało instytucji pozarządowej, jaką jest ukraiński IPN – powiedział w poniedziałek w programie “Jeden na jeden” w TVN24 wiceminister kultury Jarosław Sellin.
Minister Sellin odniósł się w rozmowie m.in. do obecnych relacji z Ukrainą. Komentując wypowiedzi szefa ukraińskiego IPN-u (Wołodymyr Wiatrowycz do “działania władz rosyjskich” porównał polską zapowiedź szefa MSZ wprowadzenia ograniczeń prawa wjazdu do Polski wobec osób, które zachowują skrajnie antypolskie stanowisko, w tym tych, które na poziomie administracyjnym nie dopuszczają do kontynuowania prac poszukiwawczych polskiego IPN, ekshumacji i renowacji polskich miejsc pamięci), Jarosław Sellin przypomniał, że wcześniej, w sprawie prowadzenia przez Polskę badań, wizytę na Ukrainie złożył minister kultury Piotr Gliński.
– Głównym celem wizyty wicepremiera Glińskiego na Ukrainie było nakłonienie naszych partnerów ukraińskich do tego, żeby rozmowy historyczne dotyczące na przykład tego, gdzie możemy prowadzić ekshumacje i jak upamiętniać naszych bohaterów, przenieść na szczebel rządowy – tak jak jest u nas. To się nie udało – powiedział wiceminister.
– Jest to przedmiotem naszego zdziwienia dlaczego państwo ukraińskie tak ważną sprawę oddało w ręce ukraińskiego IPN, na którego czele stoi człowiek nieodpowiedzialny, jeżeli chodzi o relacje z Polską, człowiek który ma często antypolskie obsesje. W relacjach z Ukrainą trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo relacje historyczne są bardzo trudne – ocenił Jarosław Sellin.
Kresy24.pl/TVN24 (HHG)
