Znali go jako UR5MW (ex UB5MCS) krótkofalowcy i radioamatorzy na całym świecie. Wiktor Jarowoj zajmował pierwsze miejsce w rankingu krótkofalarskim na Ukrainie. 22 listopada został zastrzelony we własnym domu w Ałczewsku. Żona zginęła od razu. Jarowoj zmarł w szpitalu na oddziale reanimacji.
Motywy morderstwa nie zostały ujawnione. Z pewnością znają je ługańscy bandyci – komentują ukraińskie media.
Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, czym zajmował się Jarowoj. Oto radiostacja, jaką miał w domu i zapewne powód, dla którego nie wyjechał z ŁNR: nie chciał porzucić tego, czym zajmował się przez całe życie:
Kresy24.pl
