To był w Kijowie weekend samobójców. Jarosław Babicz, adwokat, zastępca szefa sztabu Azowa został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w niedzielę 26 lipca. Wisiał na drążku do ćwiczeń. W ten sam sposób – przez powieszenie, bez śladów innych obrażeń zewnętrznych, zmarło kilku innych mężczyzn.
Jak donosi agencja UNN, która dotarła do relacji ekspertów medycyny sądowej, trzej mieszkańcy Kijowa popełnili samobójstwo przez powieszenie w trzech różnych dzielnicach miasta: 25 lipca przy ul. Antonowa znaleziono powieszone ciało 31-latka, dzień później, przy ul. Obrońców Stalingradu – 33-latka, a 25 lipca w dzielnicy Gołosiejewska przy ul. Antonowicza powiesił się mężczyzna w wieku 26 lat. U żadnego nie znaleziono dodatkowych obrażeń poza śladami powieszenia.
Jak podają ukraińskie media, prawdopodobnie przez powieszenie miał zakończyć życie w jednej z podkijowskich miejscowości również adwokat i wysoki oficer wchodzącego w skład Gwardii Narodowej ochotniczego batalionu Azow, Jarosław Babicz. Policję zawiadomili przyjaciele Babicza zaniepokojeni tym, że nie odbierał telefonów. Pomimo braku śladów obrażeń zewnętrznych wszczęto w jego przypadku śledztwo z artykułu o umyślnym zabójstwie.
Kresy24.pl/gazetavv.com/UNN/pravda.com.ua



