
Fot. Facebook
W Purmerend w centralnej Holandii, po protestach mieszkańców władze gminy zrezygnowały z utworzenia schroniska dla 1,5 tys. uchodźców z Ukrainy, poinformował w czwartek portal NH Nieuws.
Jak podaje portal, w Purmerend nie powstaną tymczasowe domy dla uchodźców z Ukrainy. Inwestycja została nagle wstrzymana. Lokalne media informują, że rząd w Amsterdamie nie chce pomóc w sfinansowaniu budowy.
Wiadomo jednak, że mieszkańcy Purmerend dwukrotnie protestowali pod ratuszem miejskim przeciwko przyjęciu ukraińskich uchodźców, którzy mieliby osiedlić się w specjalnie wybudowanych w tym celu domach tymczasowych na obrzeżach miasta.
Pod petycją “Nie otwierajcie schroniska w Purmerend” w ciągu ośmiu dni podpisało się ponad dziewięć tysięcy osób.
Demonstranci skarżyli się, że ich dzieci nie mogą dostać mieszkania, a gmina zamiast zająć się tym problemem, funduje ośrodek dla uchodźców.
“Teraz wszystko wydaje się daremnym wysiłkiem, bo wycofuje się nie gmina Purmerend, ale rząd”
– napisał portal NH Nieuws.
“Powiedziano nam, że przedłożony przez nas projekt biznesowy nie będzie finansowany przez państwo. Te nowe informacje oznaczają, że inwestycja nie jest możliwa w Purmerend”
– napisano w oświadczeniu holenderskiej gminy.
Lokalne władze – jak twierdzą – są zdzwione decyzją rządu, bo ten wcześniej “pilnie wzywał regiony i gminy do realizacji budowy schronisk”.
Podczas czwartkowej sesji rady miasta ostatecznie zdecydowano, że ośrodek nie powstanie.
Nieoficjalnie samorządowcy przyznają, iż decyzja jest związana ze sprzeciwem lokalnej społeczności, a nie ruchem rządu.
RTR na podst.interia.pl, NH Nieuws



