Specjalny wysłannik amerykańskiego rządu d/s Ukrainy Kurt Volker stoi na czele delegacji, która przebywa obecnie w Donbasie w celu dokonania oceny panującej tam sytuacji.
Swój pobyt w strefie konfliktu Amerykanie rozpoczęli od spotkanie ze sztabowcami ze zgrupowania operacyjno-taktycznego “Donieck”. Ze względu na charakter prowadzonych rozmów, służba prasowa ATO nie podaje szczegółów.
W drugiej kolejności delegacja udała się do przyfrontowej miejscowość Awdijiwki – miejsca, którego nazwa pomału staje się symbole towarzyszącej wojnie w Donbasie humanitarnej katastrofy.
To właśnie w Awdijiwce z ust Volkera padły słowa o prawdziwym charakterze działań prowadzonych na wschodzie kraju: “zrozumiałem, że to nie jest zamrożony konflikt, ale gorąca wojna. Jego cena jest niebezpiecznie wysoka”.
Przedstawiciel Departamentu Stanu powiedział również, że głównym zadaniem dla Ameryki w sprawie Ukrainy będzie “odnowienie jej integralności terytorialnej i suwerenności”.
To ostatnie wyszło niefortunnie, chociaż przyjąć należy, że Volker miał na myśli przywrócenie suwerenności obszarom okupowanym przez separatystów.
Jutro, 24 lipca delegacja ma się zjawić w Kijowie, gdzie spotka się z przedstawicielami władzy. Po zakończeniu misji jej przewodniczący uda się w objazd po europejskich stolicach, gdzie prezentować będzie swoje spostrzeżenia.


