„Kibole Legii i Lechii na Litwie mieli bić się z Rosjanami”. W ustawce mieli też uczestniczyć Litwini. Takie wiadomości obiegły wczoraj litewskie media. Temat jest roztrząsany również dzisiaj. I, jak zwykle, winni są głównie awanturnicy z Polski. Innych „nie rozpoznano”.
Informację o planowanej na niedzielę ustawce polskich i rosyjskich kibiców piłki nożnej Departament Policji Litwy otrzymał od polskiej policji. Do operacji prewencyjnej zaangażowano mobilne oddziały litewskiej policji, Służbę Ochrony Granic oraz Służbę Porządku Publicznego. Funkcjonariusze sprawdzali polskie samochody wjeżdżające na Litwę, z powietrza sytuację kontrolował helikopter, analizowano posiadaną informację o możliwych starciach.
Udało się ustalić miejsce planowanej ustawki w okręgu kowieńskim. Miało w niej wziąć udział 200-250 osób z Polski i Litwy. Nie miała być związana z żadnymi konkretnymi rozgrywkami. Z polskiej strony mieli to być kibice klubów Legia Warszawa i Lechia Gdańsk (jak wynika z informacji zw.lt z polskiej strony udział w tym brać miały grupy kibiców Legii Warszawa, BKS Bielsko Biała i Zagłębia Sosnowiec). Nie ma natomiast informacji, kibice jakich rosyjskich klubów mieli się bić z Polakami.
W rejonie łoździejskim (Lazdijai) zatrzymano Polaków, u których znaleziono mapy z oznaczonymi miejscami potencjalnych starć oraz rękawice, maski, nakolanniki i inne „ochraniacze” oraz instrukcje postępowania w sytuacjach wyjątkowych.
Mimo że planowane starcia nie doszły do skutku, policja dalej będzie pracowała we wzmocnionym trybie – zapowiadają media na Litwie dodając, że funkcjonariusze proszą o pomoc społeczeństwa, a mieszkańcy, którzy zauważą podejrzane osoby, grupy ludzi, rozmawiające po polsku lub po rosyjsku (o rozmawiających po litewsku nie ma już ani słowa), proszeni są o powiadomienie policji pod numerem 112.
Kresy24.pl/delfi.lt, zw.lt, BNS
