Członkowie władz nowo utworzonej nacjonalistycznej partii Ukrainy Korpus Narodowy wzięli udział w międzynarodowej konferencji w Polsce. Zaniepokoiło to środowisko portalu polukr.net.
Konferencja „Skrzyżowania historii: sojusze i pokrewieństwa w Europie Środkowo-Wschodniej w XX wieku” odbyła się w ramach III Festiwalu Kultury Rzeczpospolitej 14-16 października w Rzeszowie i Przemyślu. Oprócz przedstawicieli polskiego świata nauki, mediów i polityki, którzy wzięli w niej udział, byli również goście z zagranicy, m.in.: prof. Heinrich Best – socjolog Uniwersytetu w Jenie, prof. David Darchiashvili z Ilia State University w Tbilisi i inni.
Ukrainę reprezentowali: dr Oleksandr Maslak – członek rady nowej nacjonalistycznej partii Korpus Narodowy (o powstaniu tej formacji i o jej programie informowaliśmy w naszym weekendowym wydaniu w materiale: Nacjonalizm niejedno ma imię) oraz dr Jewhenij Biłonożko – związany z Korpusem Narodowym pracownik naukowy w katedrze filozofii Kijowskiego Państwowego Uniwersytetu Ekonomicznego (w latach 2007-2008 przebywał w Polsce na stypendium dla młodych naukowców w Warszawie, red. nacz. portalu Polonews.in.ua).
„Nie sposób nie dostrzec, iż aktywność doktora Maslaka w Polsce nie do końca pokrywa się z tym, co postuluje na Ukrainie – pisze portal polukr.net. – Ugrupowanie polityczne, w którego radzie zasiada, opowiada się przeciwko integracji Ukrainy z Unią Europejską oraz Sojuszem Północnoatlantyckim, a dążyć chce do budowy regionalnej alternatywy, tj. Międzymorza wraz z Polską i państwami bałtyckimi. Sam Maslak natomiast występuje za szerszym sojuszem, do którego miałyby należeć także: Bułgaria, Rumunia, Serbia, Czechy, Słowacja, a nawet Białoruś (…). Owo Międzymorze w wariancie wspieranym przez partię Maslaka ma być jednak przede wszystkim sojuszem militarnym, a główną rolę odgrywać ma w nim Ukraina. Stoi to w sprzeczności z polskim, ale i ukraińskim interesem narodowym” – konkluduje ten wątek portal polukr.net.
Z faktu, że na międzynarodowej konferencji w Polsce obecni byli prominentni członkowie ukraińskiego Korpusu Narodowego, autorzy portalu polukr.net wywiedli, że: „(…) chcąc nie chcąc – bo zapewne jest to decyzja organizatorów konferencji, polska polityka wiąże się z ukraińską, ale tylko na jednym, bardzo wąskim odcinku”.
Taki wniosek, podobnie jak wiele innych w cytowanym artykule, jest według mnie nieuprawniony (o organizatorach konferemcji piszę dalej). Polecam jednak lekturę tego artykułu: takiej ilości „donosów” na członków ukraińskich ugrupowań nacjonalistycznych, na ich „fałszywe deklaracje” i „prawdziwe zamiary”, ale również na temat faktycznych i domniemanych powiązań politycznych oraz uzależnień, w tym uzależnień od Moskwy, sami byście Państwo, podobnie jak ja, tak szybko i w jednym miejscu zapewne nie znaleźli. Po jego lekturze opadła mnie refleksja, że polskie służby, wywiad i politycy powinni mieć oczy i uszy szeroko otwarte, a ręce pełne roboty – żeby przez nikogo z ukraińskiego wrzącego kotła, podgrzewanego przez Kreml, nie dać się wpuścić w maliny (cały cytowany preze mnie artykuł można przeczytać tu).
Organizatorami konferencji, o której mowa, byli: Alliance of Conservatives and Reformists in Europe, Stowarzyszenie Twórców Rzeczypospolitej, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Centrum Kulturalne w Przemyślu oraz Podkarpackie.
„XX wiek był burzliwym okresem w historii narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Karty ich historii wypełniają okrutne konflikty zbrojne pomiędzy sąsiadami, wyniszczająca nienawiść czy zdrady. Jednakże mieszkańcy tej części Europy byli również świadkami aktów bezinteresownej pomocy, braterskich sojuszy oraz rodzenia się idei jedności i wspólnoty narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Większość z tych inicjatyw była krótkotrwała, a niekiedy utopijna, naiwnie nieuwzględniająca ówczesnych realiów geopolitycznych. Niemniej jednak stanowią one świadectwo istnienia tożsamości tej części Europy, poczucia wspólnoty doświadczeń historycznych, wartości oraz kultury. Celem konferencji, w której udział weźmie szerokie grono badaczy różnych specjalności, jest przypomnienie tych “wspólnych momentów” i postaci, które odegrały ważną rolę w pracy na rzecz zbliżenia narodów Europy Środkowo-Wschodniej” – napisano w anonsie do konferencji.
Konferencję rozpoczął pokaz filmu Jerzego Lubacha „Trudne braterstwo”. “Wołynia” tam nie pokazano? W części mertyrorycznej (dyskusyjnej) jej program obejmował: Panel I – Prometeizm jako fenomen europejski; Panel II: Sojusze i pokrewieństwa w Europie Środkowo-Wschodniej; Panel Dyskusyjny: Europa Środkowo-Wschodnia – pole czy podmiot polityki europejskiej?; Panel III: Nowe i stare elity w Europie Środkowo-Wschodniej; Dyskusja: Elity w Europie Środkowo-Wschodniej: od wspólnoty doświadczeń do wspólnoty interesów?.
O samej konferencji – skądinąd ważnej – postaramy się napisać odrębny materiał, kiedy będzie dostępny jej dorobek.
Ryszard Tol
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl
