Na Ukrainie po raz drugi obchodzony był dzisiaj na szczeblu państwowym Dzień Obrońcy Ojczyzny. Przypada w dniu święta religijnego Opieki Matki Boskiej, zwanego Pokrową i uważanego za dzień ukraińskiego kozactwa. 14 października uznawany jest również za dzień utworzenia UPA.
Oprócz uroczystości oficjalnych, w Kijowie odbyły się w tym dniu dwa odrębne marsze: nacjonalistycznej partii “Swoboda” i drugi, zorganizowany przez nową nacjonalistyczną partię polityczną “Korpus Narodowy” (patrz wideo pod tekstem).
Wcześniej odbył się w piątek w Kijowie zjazd założycielski “Korpusu Narodowego”, utworzonego – jak poinformowało biuro prasowe – na bazie członków organizacji społecznej Korpus Cywilny Azow, weteranów pułku Gwardii Narodowej “Azow” oraz wolontariuszy i “Patriotów Ukrainy”.
Funkcję szefa “Korpusu Narodowego” zjazd partii powierzył na cztery lata Andrijowi Biłeckiemu.
“Korpus Narodowy” opowiedział się w swoim programie za przywróceniem Ukrainie statusu państwa nuklearnego, za nacjonalizacją przedsiębiorstw, które były własnością państwa w momencie powstania niepodległej Ukrainy w 1991 roku oraz za wprowadzeniem do konstytucji zapisów dot. prezydenta, umożliwiających skoncentrowanie w rękach głowy państwa uprawnień naczelnego dowódcy sił zbrojnych i szefa rządu.
“Korpus Narodowy” domaga się zerwania dyplomatycznej, gospodarczej, handlowej i kulturowej więzi z Rosją, a za priorytet w polityce międzynarodowej uznaje utworzenie Unii Bałtycko-Czarnomorskiej.
Ponadto partia zamierza zainicjować na Ukrainie dyskusję publiczną o przywróceniu kary śmierci za zdradę i defraudację środków publicznych na dużą skalę w stosunku do najwyższych urzędników państwowych.
Andrij Biłecki, który przez 4 lata ma wolą zjazdu partii kierować “Korpusem Narodowym”, był wcześniej liderem Zgromadzenia Socjal-Narodowego i paramilitarnej organizacji “Patriota Ukrainy” (obie weszły w skład “Prawego Sektora”). Od 17 listopada 2014 – dowódca pułku „Azow”. Spędził dwa lata w więzieniu oskarżony o udział w strzelaninie z dziennikarzem Serhijem Kołesnykiem w 2011 roku. Został uznany za więźnia politycznego i wypuszczony na wolność wraz z 22 innymi osobami na mocy amnestii pierwszego rządu Arsenija Jaceniuka.W wyborach parlamentarnych w październiku 2014 jako kandydat niezależny uzyskał mandat deputowanego VIII kadencji Rady Najwyższej. W lutym 2016 był współautorem otwartego listu do radnych Lwowa, zamieszczonego na łamach pisma “Szturm” (źródło zostało w internecie zablokowane), wskazującego na potrzebę lepszej współpracy w ochronie wspólnego dziedzictwa i zwiększenia zaufania w relacjach ze środowiskami polskich nacjonaistów.
W maju br. z inicjatywy Biłeckiego w Kijowie odbyła się 10-tysięczna manifestacja przeciwko przeprowadzeniu w Donbasie wyborów „według rosyjskiego scenariusza”. – Nie jest naszym celem przypuszczanie szturmu na parlament. Na razie to tylko akcja pokojowa, ostrzegawcza. Do czasu! Jeśli wybory zostaną przeprowadzone zgodnie z rosyjskim scenariuszem, zrobimy to, a Radę Najwyższą i prezydenta zmieciemy! – zapowiedzieli uczestnicy protestu zorganizowanego przez członków i sympatyków pułku „Azow”. – To ostrzeżenie dla polityków. Jeśli do nich nie dotrze, naród ma prawo się bronić. Ma prawo bronić swojego terytorium i swojego życia dowolnymi środkami – mówił wówczas cytowany przez ukraińskie media pierwszy dowódca „Azowa”, deputowany Rady Najwyższej Andrij Biłecki.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl

