Dezerter z armii ukraińskiej zamordował małżeństwo w miejscowości Sczastje w Obwodzie Ługańskim, żeby zabrać samochód. Zbrodnię ujawnił ukraiński gubernator Obwodu Ługańskiego Giennadij Moskal.
Mord miał miejsce w sierpniu ubiegłego roku, ale zwłoki małżonków znaleziono dopiero teraz. Bandyta – 42-letni Roman Romanowicz Jelnes z Jaworowa pod Lwowem został złapany – siedzi w izolatorze śledczym i stanie przed sądem. Gubernator Moskal pojechał do Sczastja, żeby w imieniu ukraińskich władz złożyć przeprosiny rodzicom zamordowanych.
W czasie śledztwa wyszło na jaw, że po dokonaniu zbrodni Jelnes uprowadził samochód ofiar, przyczepił na nim fałszywe tablice rejestracyjne armii ukraińskiej i jeździł po Ukrainie dokonując kolejnych przestępstw. W tym czasie jego rodzina była przekonana, że walczy on na froncie w obronie Ukrainy.
W międzyczasie Jelnes wstąpił nawet do jednego z ukraińskich batalionów ochotniczych, ale szybko z niego zdezerterował i ponownie zajął się rabunkiem.
“Nie pisałbym o tym, gdyby to był jedyny taki “bohater”. Niestety, z każdym dniem jest ich coraz więcej, a niekiedy są to całe bataliony” – przyznaje gubernator Moskal. Jego zdaniem, zamieszanie wokół ukraińskiego batalionu “Tornado” pokazało, że “zwykli obywatele Ukrainy nie uświadamiają sobie co wyczyniają uzbrojone grupy poza linią frontu”.
Gdyby wojskowa administracja Obwodu Ługańskiego na czas informowała o tym, co wyprawiają bandyci z “Tornada” to może nie doszłoby do tylu przestępstw. Niestety, teraz ukraińska administracja musi ponosić tego skutki – przyznaje Moskal.
Kresy24.pl


